Blog

Wśród moich znajomych jest parę osób, które zarzucają mi, że rozmawiam tylko o sexie i generalnie wszystko mi się kojarzy. Jest to kompletna bzdura, bo potrafię rozmawiać na wiele rożnych tematów, tym niemniej uważam, że skoro sex jest przyjemny, to tak samo przyjemnie powinno się o nim rozmawiać🙂. Kicham na społeczna dulszczyznę, kołtunerię, fałsz i pruderię i rozmawiam na tematy które lubię, a tematy kontrowersyjne, wśród nich także sex, należą do moich ulubionych. Fascynuje mnie wszystko od polityki, przez religię, kulturę i stosunki społeczne kończąc na ludzkiej głupocie,  dzieki czemu śmiem przypuszczać, że tematów do pisania felietonów nigdy mi nie zabraknie.

Do kogo adresuje moj blog? Głównie do tej grupy kobiet, które zazwyczaj godzą się ze swoim losem i popadają w obojętność. Otóż te kobiety nigdy nie rzuciły talerzem o ziemię, nie wydały na siebie ostatnich pieniędzy, ani nie przyszły do domu z kremem wokół ust kłamiąc, że wcale nie były w cukierni bo są na diecie. Ten typ to słabe, pozbawione wiary w siebie kobiety i właśnie do tych kobiet w szczególności kieruje moje słowa: pocieszcie się, bo mój przykład pokazuje, że czasami kiedy jest bardzo źle, okazuje się, że może być jeszcze gorzej!!!! (amerykańska wersja: „when it rains, it pours”). Więc nie należy się poddawać, należy się zebrać w sobie i uwierzyc we własne możliwości.  W końcu za każdym razem kiedy życie daje nam solidnego kopniaka i bezwiednie staczamy sie na samo dno ludzkiej egzystencji w przekonaniu, że z tego ciosu już się nigdy nie podniesiemy, w rezultacie robimy się nie tylko mądrzejsze i bardziej doświadczone, ale też silniejsze. Dlatego pamiętajcie: nigdy nie należy się poddawać! Nigdy w życiu!

Na tej stronie każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Będę pisać o trendach w modzie, przepisach na udziwnione potrawy – bo sama uwielbiam udziwnienia we wszystkich dziedzinach życia🙂, pomysłach na udany weekend i to niekoniecznie z Mr. Right, o podróżach, o przyjaciółkach no i co najważniejsze – o mężczyznach. Z góry jednak uprzedzam, że celem mojego bloga i moich często kontrowersyjnych artykułów nie jest ani pouczanie ani sugerowanie jak należy żyć. Przewodnią myślą mojego bloga jest przekonanie was, że najważniejsze w życiu jest zaakceptowanie samej siebie takimi jakimi jesteście, ze wszystkim waszymi wadami i zaletami natomiast wrodzony optymizm i poczucie humoru (które każda z was ma tylko może jeszcze o tym nie wie) pozwolą wam na pozytywniejsze spojrzenie na swoje życie i sytuacje.  Tak wiec głowa do góry!

23 responses to “Blog

  1. To nie dla mnie Blog … popieram dodawanie wiary i pomocy w obraniu drogi🙂 pozdrawiam

    • Jedna ze znanych i kontrowersyjnych piosenkarek amerykańskich powiedziała kiedyś, że gdyby wszyscy ja lubili oznaczałoby to że coś jest z nią nie tak🙂
      Dziękuje za komentarz i pozdrawiam.
      Alicja

  2. Zdecydowanie dla mnie blog , bo ja jestem na etapie takiego doła😉
    Ciekawe , może mi pomoże ?

    • Cześć Julia🙂 Witam na moim blogu – na pewno pomoże bo cała idea tego blogu jest taka żebyśmy primo: uwierzyły w siebie a secundo: brały życie za rogi i nauczyły się cieszyć każdą chwilą … nawet tą bez facetów🙂. A jeżeli mogę ci coś poradzić to najważniejsze wypełnić swój wolny czas po brzegi – lepiej jak padniesz zmęczona pod koniec dnia niż gdybyś miała siedzieć cały dzień i popadać w jeszcze większy smutek. Zainspirowałaś mnie do napisania kolejnego artykułu, więc w ten weekend mój blog będzie z myślą o tobie. Trzymaj się🙂
      Alicja
      P.S. Obejrzyj „Under the Toscan Sun” – ja oglądałam już chyba z 20 razy i ciągle jeszcze nie mam dosyć. Mam wrażenie ze powoli upodabniam się do Frances, rozwód, plany pisania własnej książki, pisanie recenzji do książek innych autorów … tylko na Toscanie muszę jeszcze poczekać, ale wierzę, że jest już tuż tuż🙂🙂🙂
      Ciao Bella,
      Alicja

      • Dzięki za radę, pomyśle i może. ..
        Tak, myślę, że te dialogi blogowe, to takie obecne, zastępcze rozmowy z koleżankami.
        film oglądałam , i faktycznie jak balsam dla duszy.😆

    • Hey Julia, wpadłam w nastrój sentymentalny i mój aktualny artykuł poświęciłam Karolinie, ale następny tak jak obiecałam będzie z myślą o tobie🙂 Pozdrawiam,
      Alicja

      • Dzięki.😆

        Tak kobietki powinny trzymać ze sobą , choć w naturze , to chyba rywalizują, tak?.. 😉
        A może to faceci rywalizują ?… Wszystko stanęło na głowie.

      • Tak naprawdę to wszyscy rywalizują, ale zdecydowanie musisz otoczyć się „kobietkami” które będą stanowiły twój „life support” czyli coś czego możesz się złapać kurczowo i przetrwać najgorsze chwile, kiedy nachodzi cie zwątpienie, kiedy czujesz ze brakuje ci już powietrza i sil żeby zmusić się do oddychania. Ja miałam to ogromne szczęście, ze zawsze wokół siebie znajdywałam ogromna ilość życzliwych mi ludzi i mam grono przyjaciółek, które rzuciłyby wszystko żeby przyjść mi na pomoc. Dam ci zabawny przykład. Mam cztery przyjaciółki – takie od serca – i ustaliłyśmy ze słowo „Emergency” będzie zawsze słowem magicznym, czyli jeżeli pojawi się w text message musisz rzucić wszystko, nawet gdybyś była w łóżku z facetem🙂🙂🙂 i przytrafiło mi się to raz🙂🙂🙂 i biec na pomoc! Bo po to są przyjaciółki🙂 Dlatego zastanawiam się ostatnio dlaczego przyrzekamy sobie na ślubie miłość, wierność i ze będziemy ze sobą do końca życia, kiedy w związku z mężczyzną jest to prawie nieosiągalne, ale zdecydowanie jest możliwe wśród przyjaciółek. I rzeczywiście wielokrotnie byłyśmy to w stanie sobie udowodnić bez składania głupiej przysięgi. Prawdziwe wyzwanie to znaleźć takie przyjaciółki, które cie skrytykują, które się na ciebie wściekną od czasu do czasu ale nigdy nie zrobią ci krzywdy i zawsze będą stały za tobą jak mur Chiński „no matter what”. Mężczyźni przychodzą i odchodzą … przyjaciółki są na cale życie … bez nich życie byłoby niekompletne🙂 Przynajmniej moje.
        Alicja

  3. Tak , to prawda. ..
    Choć po drodze gdzieś się rozjechałyśmy nawet i dosłownie.
    Ja tak na przestrzeni mojego życia mam tak 2, 3 , chyba przyjaciółki? …
    Tak ze szkoły, z kolejnych prac.
    Choć jedna jest taką trwałą , może to zabrzmi patetycznie , ostoją.
    Dookoła niej się zbieramy i wspomagamy.
    Myślę ,że Twój blog ma dużo takiej pozytywnej energii. .
    Dzięki jeszcze raz !.. .
    Z pewnością będę tu zaglądać.🙂

  4. Trafilam tu przez przypadek i,,, chyba bede tu zagladac czesciej! Podoba mi sie Twoj styl- pisania i myslenia! Czyta sie jednym tchem! Mila zapowiedz ksiazki! Zarazajacy optymizm – oto czego nam trzeba! Pozdrawiam i uprzedzam: bede czestym „gosciem”!🙂

    • Czesc Malgosiu,

      No prosze! Zapomnialam odpowiedziec … naprawiam to niedopatrzenie i bardzo ciekuje za przychylna recenzje … zapraszam serdecznie do czytania moich kolejnch artykulow i recenzji ksiazek🙂
      Alicja

  5. Pani Alicjo,przez pomylke wpisalem zly adres.Teraz juz jest lepiej. Oby moj komentarz nie byl odrzucony ponownie. Jako mezczyzna mam oczywiscie zupelnie odmienne zdanie na -meski- temat.Zawsze uwazalem ze kij ma dwa konce I czytajac pani refleksje na temat -nas- I Pani 2-ch ex przez mysl mi przechodzi to ,ze ci dwaj nie maja szansy sie obronic. A prosze mi wierzyc to nie jest tak jak Pani pisze ,bo sam jestem zonaty. W Kurierze Plus pisala Pani ze ktorys tam ex nie zamykal sedesu……Bozzzzeeeeeeeee——moja zona choc jest bardzo czysta kobieta,tez tego nie robi….I czy cos wielkiego sie stalo.Wydaje mi sie ze Pani jak I najblizsze przyjaciolki nie potraficie zyc z facetami , I czekanie na Mr Right zupelnie , w waszym przypadku, nie ma sensu……Teraz musze juz leciec aby moja zona nie wsciekla sie na mnie ponownie. Z powazaniem Czarek

    • Cześć Czarek,
      Moze nie jesteś Mr. Right (to twoje stwierdzenie :)) ale zdecydowanie jesteś typowym mężczyzna. Nie słuchasz tego co sie do ciebie mówi i filtryjesz informacje na własne potrzeby, przez co zle interpretujesz tekst😉. Dlaczego mnie to nie dziwi?
      Primo, blog o którym wspominasz napisałam nawiązując do artykułu lub wypowiedzi na FB bodajze Radia Zet w którym kobiety opisywaly co je drażni w mezach, kochankach, partnerach🙂 w moim artykule wyraźnie zaznaczyl ze takie idiotyzmy jak nie wyniesione śmieci, podniesiona klapa w toalecie czy tez pusty słoik po majoneIe w lodówce (który wprawdzie budzi we mnie mordercze instynkty) nie jest powodem do kłótni lub nieporozumień. Jestem ponad to i tego samego radzę czytelniczkom😉 są ważniejsze i dużo bardziej istotne sprawy na które zwracam uwagę niż takie idiotyzmy.

      Co do poszukiwania Mr. Right, którego osobiście nie szukam bo jestem bardzo szczęśliwa singielka, tez masz wypaczony pogląd, zreszta jak większość mężczyzn.🙂
      Mr.Right nie jest modelem bogatego, przystojnego, umięśnionego faceta w garniturze od Armaniego w Porche. Mr. Right to mężczyzna który charakteryzuje sie pewnymi wartościami które każda kobieta postrzega w bardzo indywidualny sposób. Ja za taka zaletę uważam inteligencję, traktowanie mnie z szacunkiem, unikanie fałszu, respektowanie mojego prawa do integracji, trzymanie mnie w przekonaniu ze mu zależy i nie przeszkadza mu to ze własne zdanie i nie zamierzam tego ukrywać😉. To nie są wygórowane oczekiwania, a jednak … Trudne do znalezienia🙂
      Dla innej kobiety moze to byc zupełnie co innego😉 Mr.Right to nie idealny mężczyzna ale właściwy – a to duża różnica😉
      Niestety współcześni mężczyźni są rozwydrzeni, niedoceniaja naszej inteligencji i zakłamani. W związku z tym w takiej sytuacji zdecydowanie wole byc sama – i wcale z tego powodu nie narzekam🙂
      Alicja

  6. Czyli będzie to blog dla pierdół które nie mogą sobie poradzić w życiu i które przyznają walcie mnie po głowie bo mi się to należy. Super jeszcze jeden blog dla nieudaczników życiowych z powołaniem do męczeństwa.

    • Gina,
      Wrecz przeciwnie🙂 Primo nie bedzie, ale juz jest – blog jest w Cyber Space od ponad roku. Secundo: nie dla udacznikow, ale dla wszystkich, ktorzy doceniaja moje poczucie humoru, ekscentrycznosc w dobieraniu tematow, bo jest i o politycy i seksie i paru innych tematach. Tertio: Ku mojemu niebotycznemu zdziwieniu czytaja go rowniez mezczyznie, niektorzy z nabozna pieczowlowitoscia bo ciekawi ich co kobiety mysla🙂 A bedac kobieta, ktora nie ma charakteru MALKONTENTA i MARUDY! mysle na wiele tematow🙂
      Pozdrawiam,
      Alicja

  7. Pisz Ala pisz.Prowokuj reakcje różniaste.NAJGORSZA w życiu jest BIERNA NUDA i milczenie ze strachu.

  8. Jest 2.20 a ja dopiero odnalazłam twojego bloga, zresztą to jakiś cud bo generalnie albo o tej porze śpię albo pracuje, ot żyje trochę na wariata. w sumie przyciągnęła mnie recenzja książki, apotem odkryłam to genialne zdanie o życiu, burzy i tak dalej. Trafiło doskonale w etap mojego marnego acz pracowitego i w sumie chyba całkiem nie głupiego jestestwa. Poczytam sobie ciebie bo mnie intrygujesz, powodujesz banana na gębie a tego mi potrzeba. Pozdrawiam:)

    • Dziekuje za super recenzje i zycze ci przyjemnej lektury – mam nadzieje ze bedziesz sie rownie dobrze bawila przy czytaniu moich artykulow jak ja przy ich pisaniu🙂
      Alicja

  9. Wydajesz sie być bardzo, bardzo wpatrzona w siebie. Piszesz fajnie i od razu widać, że jesteś inteligentna, ale ten twój narcyzm mnie czasem przeraża. „Oj, biedna rozwódka, inteligentna JA, a każdy wokół jest głupi i niegodny mojej uwagi”. – takie odnoszę wrażenie sprzed komputera.

    • Cześć Kaya,

      Dziękuje za komentarz, a co do mojego zadufania w sobie to przyznam szczerze, że słyszałam to już kilka razy, nie bezpośrednio i nie od osób, które mnie znają osobiście ☺
      Zasadniczą cechą każdego pisarza, artysty i reżysera jest ekscentryzm, który wyraża się głównie w sposobie postrzegania świata. Większość ludzi rzadko uzewnętrznia swoje uczucia lub przekonania i dlatego tylko nieliczni przelewają swoje myśli na papier lub ekran i w sposób bardzo często sarkastyczno-ironiczny opisują otaczający ich świat, ludzi i zachowania. Ale to wcale nie oznacza, że go nie lubią lub uważają się za lepszych lub gorszych. Ci ludzie, włączając mnie nie boją się wyrazić swoich myśli i często już sam ten fakt zakrawa na arogancje. I nic na to nie poradzę ☺
      Gdybyś spojrzała na wczesne filmy Woody Allena nie są one niczym innym jak naśmiewaniem się z wyższej klasy zamieszkującej Upper East Side, a sam reżyser często gra bohatera o skłonnościach neurotycznych i upodobaniu do młodszych kobiet – czyli w rzeczywistości samego siebie.

      A co do nieszczęśliwej rozwódki – przecież powtarzam od dłuższego czasu, że jestem cholernie szczęśliwą Singielką. Rozwód był koszmarem i doświadczeniem. którego nikomu nie życzę, ale było, minęło i dopiero teraz jest pięknie. Byłoby dużo gorzej gdybym musiała się kisić w tym toksycznym związku chociażby jedna sekundę dłużej! Nie należę do kobiet, które dowartościowują się w obecności mężczyzn – jestem taka jaka jestem – owszem – inna, ale narcystycznych cech u siebie nie znajduję. Tym niemniej, każdy ma prawo do opinii i jeżeli tak jestem postrzegana … no cóż … Ces’t la Vie.

  10. Witam!
    Na imię mam Małgosia, mam 43 lata. Od bardzo dawna „chadzam” po internecie czytając wszystko co się da: przepisy kulinarne, informacje w „WP” o politycznych rozgrywkach, wojnach,rozbitych samolotach itp,… opinie o kosmetykach, opinie o lekach, poradniki jak wychować nastolatka na mądrego człowieka, jak być atrakcyjną kobietą dla swojego męża,jak zajebiście wyglądać, jak schudnąć, jak ćwiczyć, jak zdrowo jeść, wchodzę na tzw. blogi modowe nastolatek, dwudziestolatek, 30-latek itd…itd….itd.
    …i ciągle szukam czegoś dla siebie. Jestem 43 letnią babką, posiadaczką przecudnej wnuczki. Jestem matką dwóch synów, 16-latka i 24-latka. Jestem mężatką od 24 lat
    ….więc o co mi chodzi????????
    ….otóż chodzi mi o to że, chcę poznać adres bloga…znaleźć stronkę, na której wypowiedzą się PRAWDZIWE kobiety o swoich PRAWDZIWYCH problemach, powiedzą prawdę…. !!!!!!!!!!!!!!!
    …..nie o tych problemach,które ma Pani Lewandowska czy siostry Manney… chcę porozmawiać z Krysią , Zosią , Ewą, Jolką Kowalską.
    Chciałabym pogadać o 8 godzinnej pracy na trzy zmiany, o siatach z zakupami, które codziennie dźwigamy, o obiedzie , który codziennie trzeba ugotować, o lekcjach które trzeba codziennie odrobić, o problemach finansowych , które każda z nas ma, o seksie wspaniałym, cudownym, fantastycznym, którego pragniemy i chcemy żeby był…o fajnym wyglądzie dla przeciętnej Polki, o zadbanych włosach, paznokciach za parę złotych……chcę bloga REALNEGO takiego dla mnie …dla MATKI POLKI z problemami,które każda ma i prawem do życia,do szczęścia i do bycia Matką, Kobietą i Kochanką, nie szukam rad jak poznać cudownego faceta, tylko jak okiełznać,poskromić tego którego już mam!!!!!!!!!!!!!!
    …..jest tylko jeden problem, czy kogoś zainteresował by taki blogiem??????????
    ….żyjemy w dziwnym świecie, dziwnych czasach……. promujemy się w ładnych, drogich kieckach, torebkach, butach za kilkanaście tysięcy złotych, stawiamy na młodość, fantastyczny wygląd, mamy „parcie na szkło”, imponują nam ludzie ,którzy nic nie wnoszą w nasze życie,zapominamy o tym co najważniejsze, co bliskie i ważne!
    ….tylko co będzie dalej? jak radzimy sobie z realnymi problemami? co jest najważniejsze?…………???????????????

  11. Pani Alicjo,
    Pierwszy raz czytam bloga , wiele słów które Pani napisała jest naprawdę bardzo mądrych . Ale faktycznie P.Małgosia poruszyła sprawę pisania :”codziennego ” bloga i sądzę, że wiele kobiet byłoby nim zaciekawionych .
    Myślę , że my kobiety jesteśmy na tyle skomplikowane pod wieloma względami , że wspólna wymiana zdań na codzienne „noszenie siatek” itp
    mogłaby okazać się całkiem ciekawa. A może i nie , bo może teraz potrzebujemy oderwania od rzeczywistości .
    Pozdrawiam , Nowa Czytelniczka .
    Mariola

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s