Mężczyźni, Intuicja i Sex.

images

Zacznijmy od tego, że mężczyźni nie mają intuicji i jest to jeden z powodów dla których niektóre związki partnerskie przypominają mijające się w ciemnym tunelu pociągi. Mężczyźni kierują się najczęściej bodźcami wzrokowymi, które rozbudzają w nich potrzebę głodu i stymulują wyobraźnię inicjując szeroka gamę potrzeb – na czele z seksualnymi. Niestety, nie ma to nic wspólnego z intuicją, której Matka Natura ich pozbawiła, a którą dla odmiany kierują się kobiety. Dlatego czasami zastanawiam się, czy życie w związku z kobietą nie byłoby mniej uciążliwe – w końcu rozumiałybyśmy swoje potrzeby bez „wykładania kawy na ławę” i bez notorycznego wyjaśniania partnerce skomplikowanego wachlarza naszych wzajemnych potrzeb.

Ale zacznijmy od początku. Przed pokaźnych rozmiarów motelem w samym środku gór zaparkowaliśmy z dwójką moich znajomych tuż po zmroku. Budynek w stylu kolonialnym z 1870 roku stał na samym końcu wsi, na którą składało się dokładnie osiem chałup a przejście na drugi koniec zajmowało nie więcej niż 30 sekund. Budynek otoczony był dookoła werandą, rozświetlony jak choinka na Święta Bożego Narodzenia i zagracony mniej lub bardziej dziwacznymi starociami od drewnianych sań wyjętych prosto z filmu „Pan Wołodyjowski” po tandetne neony reklam z lat 50-tych. Zafascynowani folklorystycznym wyglądem posesji, weszliśmy do środka.

Po tym co ujrzeliśmy wewnątrz pomieszczenia przypominającego jednocześnie recepcję, living-room i pokój telewizyjny – zewnętrzny wystrój budynku to przy tym Pikuś. Cała powierzchnia – włączając bar oraz jadalnię znajdującą się za ścianą recepcji, pokryta była od podłogi do sufitu wypchanymi głowami jeleni, łosi i elków oraz kopiami i oryginałami obrazów, rysunków i plakatów. Przy wejściu do recepcji, na dwóch tylnych łapach, stał naturalnych rozmiarów niedźwiedź brunatny, obok niego wydłubana w drzewie rzeźba Indianina a wejścia do baru strzegł rycerz w metalowej zbroi. Na ścianach wisiały obok siebie repliki i oryginały mieczów, pistoletów i rewolwerów natomiast podłoga wyłożona była „arrasami, W każdym zakamarku budynku można było znaleźć coś dla siebie – Tania znalazła drewnianego konia na biegunach do złudzenia przypominającego trojańską replikę natomiast Glenn utkwił wzrok w hełmie nurka z początku wieku. Słowem: wieś tańczy i śpiewa. Całości dopełniała biegająca miedzy nogami, pozbawiona strun głosowych i niewiele większa od żaby – Yorka.

Trzeba było przyznać, że ktokolwiek był autorem tego artystycznego nieładu w stylu sklepu z antykami w złym guście, musiał być nosicielem „szaleństwa.”🙂 W związku z tym, kiedy podszedł do nas dość wysoki mężczyzną w średnim wieku, z kijem od bilardu w jednym ręku, butelka piwa w drugim i na zdecydowanie lekkim rauszu wiadomo było, że z oceną trafiliśmy w dziesiątkę.

Ekscentryczny właściciel w pierwszej kolejności zapytał się nas po co przyszliśmy wprawiając nas w kompletne osłupienie. Kiedy grzecznie wyjaśniłam, że dwa tygodnie wcześniej zrobiłam rezerwację na 4 osoby – koleżanka dojedzie następnego dnia – mocno zdziwiony pan zapytał się czy wszyscy planujemy spać w jednym pokoju. Odpowiedziałam mu na to:

  • Ależ oczywiście! – Glenn jest dla nas jak koleżanka.

W tym momencie w oku staroświeckiego właściciela błysnęły jednocześnie zazdrość i potępienie po czym powiedział nam żebyśmy się nie stresowali bo on musi się rozejrzeć po budynku. Stwierdziliśmy, że nic nie szkodzi, niech się rozgląda, chociaż trudno było powiedzieć za czym bo motel, poza barem, wyglądał na opustoszały i żeby nie drażnić właściciela, grzecznie udaliśmy się do baru. Po wypiciu drinka z muchą w środku🙂 ogrzaniu się przy kominku i wysłuchaniu nagrań muzycznych z przestrzeni kilkudziesięciu lat wstecz dochodzących z jukbox, wreszcie nadszedł czas na obejrzenie pokoi i nagle okazało się, że mamy duży wybór.

W pierwszej kolejności o mało nie spadliśmy wszyscy ze schodów kiedy rycząc ze śmiechu jak jeleń na rykowisku zaklinowałam się z walizką w wąskim przejściu. Podłoga skrzypiała, budynek chwiał się w posadach a my niczym ruskie czołgi, dzielnie parliśmy do przodu. Po obejrzeniu trzech pokoi na pierwszym piętrze zdecydowaliśmy się na jeden z nich. Po wypróbowaniu trzech materaców – uparłam się jak osioł, że ja lubię tylko sztywne co wywołało kolejną falę radości – i po ustaleniu konfiguracji, czyli kto z kim śpi – ja wylądowałam w łóżku z Tanią – wreszcie udało nam się zakotwiczyć. Podczas gdy Glenn zamknął się w łazience – obie z Tania ułożyłyśmy się wygodnie na materacu i oddałyśmy się podziwianiu wnętrza pokoju czyli tapecie w trzech różnych kolorach, drewnianej sklejce na jednej ze ścian, szerokiemu wachlarzowi kasetonów na suficie, kolonii zdechłych much na szklanym panelu pod górnym światłem i reprodukcji Jacksona Polaka w renesansowej ramce na ścianie przy wejściu do łazienki. Na samym końcu zaintrygowało nas samo łóżko.

Podskoczyłyśmy razem jak na komendę i rozklekotana metalowa rama natychmiast walnęła w ścianę za wezgłowiem roznosząc się echem po całym budynku. Wyglądało na to, że uprawianie seksu w Hitchcockowskim Motelu było zaprogramowane na zbiorową atrakcję albo jak kto woli – udrękę🙂 Radosne jak pierwiosnki wybiegłyśmy na korytarz z zamiarem sprawdzenia, pod którą ścianą stoi łóżko w pokoju obok (drzwi do wszystkich pokoi były otwarte). Ku obopólnej uciesze stwierdziłyśmy, że łóżko stoi dokładnie w tym samym miejscu co nasze, stykając się wezgłowiami i w rezultacie dzieli nas tylko i wyłącznie cienka ścianka z gipsu. Atmosfera komedii i horroru unosząca się w powietrzu oraz szaleństwo właściciela okazało się być wyjątkowo zaraźliwe, ponieważ po powrocie do pokoju w Tanie wstąpiło złe Licho. Nie zwracając uwagi na to, że psuje Glenowi reputację najzwyczajniej w świecie zaczęła miotać się po materacu. waląc ramą w ścianę za wezgłowiem podczas gdy – na przemian przyspieszone i zwolnione uderzenia imitujące ruchy kopulacyjne – roznosiły się echem po całym budynku. Niezdolna do jakiejkolwiek reakcji leżałam na materacu śmiejąc się do łez. Mniej więcej po dziesięciu minutach – podczas których rozklekotane łózko przeżyło przynajmniej cztery orgazmy – z łazienki wyszedł czyściutki jak bobasek i pachnący świeżością Glenn. Spojrzał na nas mocno zrezygnowany i stwierdził:

  • Jeżeli koledzy w pracy spytają się mnie w poniedziałek jak mi się udał wyjazd z trzema atrakcyjnymi kobietami będę musiał im powiedzieć, że spędziłem weekend z trójką dzieci🙂

Na te słowa wystrzeliłam z łóżka jak torpeda i ciągle jeszcze chichocząc zamknęłam się w łazience – w przeciwnym razie musiałybyśmy spać na mokrym materacu.🙂

Siedząc na toalecie i wpatrując się bezmyślnie w czarna tapetę na ścianach łazienki zaczęłam się zastanawiać dlaczego mężczyźni nie śmieją się z sexu?🙂 Zawsze powtarzam, że sex jest przyjemny i równie przyjemnie powinno się o nim rozmawiać dlatego też odrobina śmiechu w łóżku to czysta radość. A jednak nie. Mężczyźni generalnie nie śmieją się z seksu. Najprawdopodobniej wielkość penisa i ich zdolność udowodnienia swojej męskości jest dla nich tak ogromnym obciążeniem psychicznym, że nie są w stanie pogodzić samego aktu miłosnego z żartami. Wręcz przeciwnie – biorą to niezwykle personalnie i prawdopodobnie wystarczyłoby, ze kobieta nie mająca ochoty na sex zaczęła śmiać się histerycznie w łóżku, natarczywy truteń sam by się zniechęcił.

Oczywiście, że się czepiam – w końcu i tak za długo siedziałam cicho – ale wydarzenia ostatniego weekendu – i nie mam to na myśli wyłącznie opisanej powyżej sceny łóżkowej – sprowokowały mnie do pewnych przemyśleń i spowodowały, że poczułam się w obowiązku uświadomić wszystkim Panom, że kobiety – odwrotnie niż mężczyźni – nie mają rui 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku. Kobieta to nie jest jakiś tam dąb czy lipa, na której może usiąść byle dzięcioł i sobie popukać … Kobiety mają zupełnie inne potrzeby niż mężczyźni i odmienne kryteria wyboru “dzięcioła” oraz intuicję, która pozawala nam wyczuć czy potencjalny kandydat na partnera to długodystansowiec czy pukacz jadowity. Przyznaję, że natura bywa przekorna i głównie za młodu postępujemy wbrew zdrowemu rozsądkowi dokonując sprzecznych z naturą wyborów czyli na przekór temu co podpowiada nam intuicja. Na szczęście z wiekiem wyostrza się nam zdolność trzeźwego oceniania sytuacji i kierujemy się głównie instynktem co często sprawia, że czujemy się jak czarna owca wśród stada baranów.

Mężczyźni przede wszystkim powinni sobie uświadomić, że tylko dlatego, że kobieta jest miła, wcale nie oznacza, że jest chętna🙂 . Ona jest po prostu miła i nie należy dodawać to tego żadnej filozofii. Na dodatek, jeżeli dana kobieta nie przypomina kształtem sukienki na wieszaku (płaska z tylu i z przodu) czyli w miarę szybko wbrew swoim zamiarom jest w stanie pobudzić męską wyobraźnię – bynajmniej nie do myślenia – natychmiast powoduje to w mężczyznach narastającą gwałtownie potrzebę usidlenia jej. Nagle okazuje się, że bycie Szczęśliwą Singielką staje się – w przestrzeni społecznej o bardzo określonych normach genderowskich – uciążliwą forma wynaturzenia. I podczas gdy kobiety walczą o prawo do zalegalizowania ich autonomii, mężczyźni żyją sobie w stanie kawalerskim, upajając się wolnością i nikt ich się nie czepia.

Banalny przykład: Jarosław Kaczyński – wygląda na to, że chłopak jest szczęśliwą Singielką i czy ktoś wsadza mu z tego powodu palce w oczy? Czy latają za nim tabuny rozochoconych kobiet domagających się seksu … Czy ksiądz grzmi z ambony, że otaczanie się na co dzień tabunami mężczyzn i unikanie towarzystwa kobiet jest formą patologicznego wynaturzenia niezgodnego z wolą Bożą? NIE! No więc dlaczego do jasnej cholery mężczyźni nie potrafią zrozumieć, że kobiety też mają prawo do bycia Szczęśliwą Singielka, która nie pielęgnuje w sobie potrzeby szukania „dzięcioła.”🙂

Alicja

 

8 responses to “Mężczyźni, Intuicja i Sex.

  1. piękne🙂 jak zwykle zresztą🙂

  2. Czytam I nie moge uwierzyc. Jestes rozbrarajaca. Juz teraz wspolczuje przyszlemu mezowi twojej corki. Moze kiedys jakis facet napisze cos o kobiecej intuicji. Pytanie retoryczne—z kim ty uprawiasz ten sex????

    • Czarek,
      Uwazam, ze to swietny pomysl🙂 Jezeli okaze sie, ze faceci maja intuicje, natychmiast odszczekuje wszystko co do tej pory powiedzialam o waszej ulomnosci w tej dziedzinie🙂
      Co do corki – zapomniales, ze jest moja corka, zna mnie glownie z ekscentrycznosci – przyznaje, ze Karo w wielu dziedzinach jest mniej rozwydrzona niz ja – ale jakos z tego powodu nie rozpacza. Facetow w jej zyciu sie nie czepiam – nie aprobuje kazdego wyboru, ale w tym weku czlowiek uczy sie na bledach a nie na madrosci zyciowej rodzicow🙂
      Co do sex – prosze zglos sie do Prof. Lwa-Starowicza, ktory wyjasni ci zasady dzialania penisa i lechtaczki – przynajmniej w tej jednej dziedzinie Matka Natura obdarzyla nas rownouprawnieniem🙂
      Alicia

  3. Alisia chyba nie chcesz się porównać do pana JK?!

  4. Ufff no kamień z serca, bo się nijak podobieństwa dopatrzeć nie mogłam! A siostrą może ostatecznie zostać. W końcu rodziny się nie wybiera….;)

  5. Z tą intuicją to stereotyp:
    „Istnieje także pojęcie kobieca intuicja. Jedna z teorii głosi, że obie płci mają taką samą zdolność do rozwijania intuicji, ale u mężczyzn, ze względów kulturowych, wyżej ceni się myślenie logiczne. Stąd też intuicja przypisywana jest stereotypowo tylko kobietom” (za wikipedia, intuicja)

    • Witam na moim blogu,

      Podczas studiów na Uniwersytecie Nowojorskim NYU (Stosunki Międzynarodowe) generalnie wszyscy Profesorowie zabronili nam korzystać z takich źródeł jak Wikipedia, ponieważ nie jest wiarygodna – każdy może wpisać swoja wersje historii lub danego zagadnienia narażając nas na promowanie przekłamań. Tym niemniej zgadzam się z tobą, ze mężczyźni i kobiety posiadają intuicje z tym, ze kobieca rozwinięta jest na dużo wyższym poziomie. Wynika to z naszej wrodzonej zdolności czytania tego co Amerykanie nazywają „Body Language,” zdolności obserwacyjnych i potrzeby opiekowania się innymi i pamiętaniu o sprawianiu im przyjemności. Mężczyźni pod tym względem są bardziej powierzchowni, co nie wynika ze złośliwości, ale prawdopodobnie z innej dynamiki i innych potrzeb. Mężczyźni nie są stworzeni ani do gadulstwa ani do przysłuchiwaniu się emocjonalnym rozterkom ani partnerek ani kolegów w związku z tym rzadko który zadzwoni do kolegi z zapytaniem jak się czuje, kiedy przechodzi przez rozwód, natomiast kobieta wyczuwa te potrzebę „matkowania” i pierwsza wyciągnie rękę chociażby po to aby posłuchać bo instynktownie wyczuwa potrzebę do wygadania się drugiej strony.
      Swoje spostrzeżenia opieram ekskluzywnie na własnych doświadczeniach. Na przykład podczas drugiego rozwodu, który był dla mnie emocjonalnym piekłem wywiązała się miedzy mną i moimi przyjaciółkami niezwykła wieź emocjonalna, która połączyła nas w niezwykły sposób w sferze metafizycznej. Na przykład: kiedy Kate wyjechała do Australii na święta Bożego Narodzenia, pewnej nocy obudziłam się (nigdy nie budzę się w środku nocy) i sięgnęłam po iPhone po to żeby znaleźć jej text message i w tym samym momencie nadeszła kolejna. W zupełnie niezwykły sposób mój umysł zareagował na to ze Kate akurat w tym momencie bardzo intensywnie myślała o mnie. I nie był to jedyny przykład, który akurat w tym ciężkim dla mnie okresie udowodnił niezwykła wieź pomiędzy mną i moimi przyjaciółkami polegająca na intuicji – wyczuwania nastrojów i emocjonalnych potrzeb. Zastanawiałam się nad tym dlaczego nie jest to możliwe w kontaktach z mężczyznami – a przynajmniej bardzo rzadko – i doszłam do wniosku, ze to wina … seksu ☺ Brzmi jak herezja, ale jakby się tak zastanowić, to intuicja kobiet polega ekskluzywnie na często niezrozumiałych dla nas kontaktach metafizycznych podczas gdy nasze stosunki z mężczyznami po okresie metafizycznych kontaktów (bardzo chce wierzyć, ze jednak nie wszyscy zaczynają znajomość od pieprzenia się jak króliki) sprowadzają się do aktu seksualnego zagłuszając emocje które niestety po jakimś czasie zanikają lub przeradzają się w rutynę. Kobiety rozumieją swoje własne potrzeby bez zmuszania się do reagowania w sposób jaki inni oczekują od nas – my reagujemy na impulsy, gesty, mimikę, cierpienie i potrzebę rozmowy czy wykrzyczenia się. Dla mężczyzn do zbędne zawracanie głowy. Sięgnij po mój wcześniejszy artykuł na temat” Men’s Rules” napisany przez mężczyznę – mężczyźni nie szukają w partnerce uduchowienia – jak ma problem ma wyłożyć kawę na lawę i przestać zawracać głowę ☺
      Jeśli chodzi o logikę – owszem, mężczyźni są logiczni, ale w większości tylko w życiu profesjonalnym i tylko wtedy kiedy nie powiążą go z życiem erotycznym – w tym przypadku zaczynają postępować jak osły. Kiedy w grę wchodzi życie rodzinne logika nie jest ich najmocniejsza strona i to kobiety, które wbrew pozorom są silniejsze psychicznie, wiodą prym. Przykład żeby nie było. że wyssałam sobie spostrzeżenia z palca: Jesteśmy całą rodzina na lotnisku, 45 minut do odlotu samolotu, mój mąż zdaje sobie sprawę, że gdzieś w domu przy zmienianiu kurtek wypadł mu z kieszeni portfel. Co robi mój mąż? Kieruje się w stronę wyjścia po to aby złapać taksówkę i pojechać do domu – 30 minut w jedna stronę bez korków. Co robię ja? Złapałam za komórkę, zadzwoniłam do koleżanki która mieszkała z nami w weekendy, potwierdziłam ze portfel leży na podłodze w przedpokoju, zorganizowałam kolegę żeby odebrał portfel i przywiózł na lotnisko – 10 minut przed zamknięciem drzwi do samolotu weszliśmy na pokład – z portfelem ☺. Kolejny przykład: jesteśmy na wakacjach na południu Francji, mieszkamy w Nicei i uparłam się ze do Monaco pojedziemy pociągiem. Późnym wieczorem wracamy na stacje i mój szanowny małżonek upiera się ze stacja jest po schodach na górę a ja uparłam się ze stacja jest po schodach na dol. Oboje mieliśmy charakter upartych osłów i każde z nas ruszyło w swoja stronę z tym ze ja z dzieckiem leżałam już smacznie chrapiąc w hotelowym łóżku kiedy szanowny małżonek wrócił do hotelu wściekły jak osa po drugiej nad ranem. Gdyby pomyślał logicznie, wszystkie tunele na plunie Francji wykute są w skale – u podnóża góry a nie bliżej jej szczytu ☺. Przykładów mogłabym sypać jak z rękawa na poparcie obu teorii, oczywiście są od nich wyjątki, ale wyższości kobiecego instynktu nad męskim bronić będę jak niepodległości …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s