Ideologia regresu – czyli Anti-Gender Jam sesson w wykonaniu Posłanki Kempy i Opus Dei.

image

Stałam przed okienkiem po odbiór paszportu w Konsulacie RP w Nowym Jorku, kiedy nagle na ekranie telewizyjnym zawieszonym na ścianie nad moją głową pojawiła się czołówka programu na kanale TVN24 prowadzonego przez Monikę Olejnik pt: „Kropka nad i.”

Zanim przejdę do meritum sprawy, warto tutaj wspomnieć, że mniej więcej cztery lata temu zrezygnowałam z telewizji kablowej ponieważ doszłam do wniosku, że mam zbyt urozmaicone życie żebym miała marnować czas i pieniądze na oglądanie głupot. Zazwyczaj, jeżeli mam ochotę dowiedzieć się czegoś na temat wydarzeń w Stanach Zjednoczonych i na świecie zaglądam do porannego wydania NY Times na Internecie albo tygodnika The Economist. Jeżeli chodzi o filmy, od czasu do czasu oglądam je na Netflix, Amazon Prime albo zwyczajnie wypożyczam je na iTunes. Zaskoczonym czytelnikom przyznam, że wcale nie czuję się z tego powodu w żaden sposób zubożona. Powiem więcej – przyglądając się coraz częściej Politycznym i Religijnym Gladiatorom na Polskiej Arenie Cyrkowej czasami myślę, że moja dobrowolna izolacja od współczesnej polskiej myśli regresyjnej wpływa dodatnio na mój stan psychiczny. Poza tym, w kwestii wiadomości z Polski, zawsze moge liczyć na moją niezastąpioną przyjaciółkę Tess, która czasami dochodzi do wniosku, że mam za mało atrakcyjne życie i złośliwie rzuca mi pod nos jakiś kontrowersyjny temat, który prawie natychmiast budzi we mnie krwiożercze instynkty. I tak właśnie było z artykułem zamieszczonym 3 stycznia 2014 w Gazecie Wyborczej na temat działalności Opus Dei w Polsce. Jak zwykle sprowokowało mnie to do napisania kolejnego bloga, ale ciągle brakowało mi tej przysłowiowej „kropki nad i.” I tu jak zwykle przyszedł mi na pomoc ślepy przypadek w postaci programu Moniki Olejnik.

Tak więc nadal stałam z zadartą do góry głową podczas gdy autorka programu przedstawiła swoich gości: Panią Poseł Beatę Kempę z ramienia Solidarnej Polski oraz Prof. Ireneusza Krzemińskiego, socjologa. Tematem programu miał być „Gender, czyli spór wokół ideologii.” Uśmiechnęłam się mimo woli, bo temat jak najbardziej pasował do moich klimatów.

  • Proszę złożyć tutaj podpis potwierdzający odbiór paszportu – powiedziała Pani w okienku brutalnie sprowadzając mnie z powrotem na ziemię.

Podpisałam dokument, szybko zgarnęłam do torebki paszport i ze wzrokiem nadal utkwionym w ekran telewizora oraz rosnącym zafascynowaniem, cofnęłam się o kilka kroków po czym klapnęłam na wolnym krzesełku przeznaczonym dla oczekujących petentów z silnym postanowieniem, że raczej będę drzeć na sobie szaty niczym Reytan, niż dam się wyrzucić z Konsulatu przed końcem programu. No i wystarczyło pierwsze zdanie wypowiedziane przez Panią Poseł, żebym mogła się umocnić w przekonaniu, że bazarowa przekupa z ramienia Solidarnej Polski dostarczy widzom nie lada rozrywki.

Już w pierwszych minutach programu, stało się jasne, że ruch Gender urósł w przekonaniu niektórych kręgów politycznych w Polsce do rozmiarow Rewolucji zmuszając współczesnych Don Kichotów w postaci Parti Prawicowych i Kościoła do walki z tą szybko rozprzestrzeniającą się plagą. W związku z tym, z inicjatywy Pani Poseł, pod koniec stycznia ma powstać Zespół Parlamentarny „Stop Ideologii Gender.” W jej skład wejdzie 14 meżczyzn i jedna kobieta, czyli Pani Poseł Kempa. Scena wypisz wymaluj niczym z legendarnego już filmu z Gregory Peckiem „Zabić Szczygła” (według książki pod tym samym tytułem: „To Kill a Mockingbird” autorstwa Harper Lee) kiedy 12 białych, zasiadających na ławie przysięgłych, miało wydać „sprawiedliwy” wyrok na jednego czarnego, podejrzanego o gwałt na białej dziewczynie. VETO!!!

Może w takim razie, dla kontrastu powinnyśmy założyć Zespół Parlamentarny składający się z 14 kobiet i jednego meżczyzny, który będzie się zajmował kastracją polityków podejrzanych o niemoralne prowadzenie i posiadanie IQ poniżej średniej krajowej. Obawiam się, że w takiej sytuacji Sejm Polski składałby się tylko i wyłącznie z Eunuchów🙂

Temat wcale nie do śmiechu, ale przyznam, że bardzo jestem ciekawa czy Pani Poseł uda się przepchnąć zatwierdzenie Zespołu Parlamentarnego „Stop Indeologii Gender” i czy otrzyma dotacje na projekt, który u samych podstaw, sprzeczny jest z założeniami Parlamentu Europejskiego, ktory od dłuższego czasu kładzie ogromny nacisk na to, aby: „Każdy Projekt z Unijnych pieniędzy był zgodny z zasadą gender mainstreaming.”

Wracajac do programu, z zapartym tchem przysłuchiwałam się monologowi Pani Poseł Beaty Kempy, która nie dopuszczała do głosu ani Moniki Olejnik ani Prof. Krzemińskiego, który w końcu stwierdził, że „poziom intelektualny Pani Poseł jest na prawdę przerażający.” Zgodziłam się z Panem Profesorem w stu procentach, bo w sumie Pani Kempa nie słuchała absolutnie niczego oprócz dźwięku własnego głosu, unikając konstruktywnego dialogu i niczym przedstawicielka Świętej Inkwizycji zapowiedziała walkę z Gender w obronie stereotypu polskiej rodziny, zupełnie zapominając, że „Ideologia Wstecznego Myślenia” jest niemodna, niefektywna, bezproduktywna i niezgodna z zasadami Uni Europejskiej. #2 To mniej więcej tak, jakby na początku XX wieku próbować wstrzymać postęp industrializacji. Świat się zmienia a razem z nim zmienia się stereotyp rodziny i Kosciół – biorąc pod uwagę „wybryki księży” w przeciągu ostatnich kilku lat – nie jest już filarem cnoty i moralności oraz wzorem do naśladowania wśród wiernych. Nawet Papież Franciszek jest na tyle postępowym człowiekiem, że potrafił dostrzec potrzebę zmiany i reformy myślenia Kościoła Katolickiego. Najlepszym przykładem jest wydarzenie jake miało miejsce w ostatnią niedzielę kiedy Papież ochrzcił nieślubne dziecko, którego wcześniej nie chciał ochrzcić sam biskup. Idealny przykład progresywengo myślenia, któremu powinna się pddać zdecydowana większość księży w Polsce. Wiem to z własnego doświadczenia bo sama musiałam zapłacić księdzu za chrzest mojego nieślubnego dziecka (miałam tylko ślub cywilny), który nie omieszkał wygłosić kazania na temat mojego niemoralnego prowadzenia się. Nie mogłam się wręcz nadziwić, że pod koniec tej litanii, Pan Bóg nie rzucił w księdza hipokrytę gromem z jasnego nieba🙂

Zupełnie jakby kobiety w Polsce mialy za mało wewnętrznych wrogów stojacych na straży ich moralności i decydujacych o miejscu kobiety w rodzinie i spoleczenstwie, ostatnio dołączyli do nich zewnętrzni wrogowie w postaci groźnie brzmiącego Opus Dei. Z inicjatywy założycieli Opus Dei w Polsce, Hiszpana Rafaela Mora i Argentyńczyka polskiego pochodzenia – Stefana Moszoro-Dąbrowskiego założono Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności. W poźniejszym czasie przez wiele lat sprawy SDU prowadził Marian Moszoro – bratanek księdza, numerariusz żyjący w celibacie i oddający swoje dochody Opus Dei, który nomen omen był wiceministrem finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza🙂 W tym samym czasie Opus Dei, penetrujace szeregi polskiego Ministerstwa Finansow, wyludzilo od UE fundusze na szkolenie zawodowe kobiet majace na celu „Wspieranie integracji i reintegracji zawodowej kobiet.” W rezultacie panoszaca sie w Polsce sekta religijna rozpoczela szeroko zakrojone inwestycje, kupujac kamienice i budjac ekskluzywne osiedla mieszkaniowe dla bogatych obywateli naszego kraju. Jak zwykle idea Gender czyli pomocy kobietom stala sie trzeciorzedowym celem poniewaz celem Opus Dei nie jest kreowanie emancypantek, ale wrecz przeciwnie – szkolenie szeregow numerari, czyli wspolczenej wersji niewolnicy – ktora reszte zycia spedzi w sluzbie sekty co oznacza ze bedzie zyc w celibacie, nie bedzie miala prawa podjac zadnej decyzji o sobie i swoim zyciu i zmuszona bedzie oddawac wszystkie ciezko zarobione pieniadze na rzecz Opus Dei. Jest to zreszta zgodne z ideologia tworcy Opus Dei Josemaria Escriva i nie ma absolutnie nic wspólnego z zasadą gender mainstreaming. Według jej pierwszego zalozyciela, powołaniem kobiety jest przede wszystkim bycie matką i prowadzenie domu, które należy traktować jako zawód. Ponadto, Josemaria twierdzil, że kobiety uzyskują świętość dopiero po urodzeniu ośmiorga dzieci. A każdy człowiek powinien dążyć do świetosci.” Z tego wnioskuję, że wszyscy mężczyźni z założenia idą prosto do piekła.

Notabene – wcale bym się nie zdziwiła gdyby jednym z wykładowców SDU okazała się Perfekcyjna Pani Domu według której, zgodnie z prawdziwymi założeniami Opus Dei, najważniejszym celem kobiety jest: „dbałość o szczegóły umilające życie innym (czytaj meżczyznom), utrzymywanie porządku wokół siebie.”🙂

A zatem podsumowując, należałoby się zastanowić: czemu służy walka z Gender?
Jak słusznie zauważył Pan Prof. Krzemiński – w głównej mierze stworzeniu sztucznego wroga w celu odwrócenia uwagi wiernych od Sodomy i Gomory pacyfikującej – pozbawiony moralności, współczesny Kościół Katolicki i związanej z tym odpowiedzialności wobec wiernych i społeczeństwa za wstydliwe dla kościoła zachowanie ksieży. Prawdziwy problem polega jednak na tym, ze idea Gender w Polsce ma zbyt wielu wrogow poczawszy od kosciola katolickiego, przez sekty religijne po samych politykow, ktorzy z zupelnie nieznanych powodow kieruja sie w swoich decyzjach archaicznym modelem rodziny ignorujac zmiany spoleczne zachodzace na calym swiecie, ktore maja na celu zrownanie praw mezczyzn i kobiet.

Z drugiej jednak strony, abstrachując od jakiejkolwiek ideologii: czy ktokolwiek w Polskim Rządzie rzeczywiscie zastanowił się kiedykolwiek nad sposobami polepszenia warunków życia kobiet w Polsce? Dlaczego tak trudno jest kobietom w Polsce wyegzekwować od byłego męża alimenty na dzieci? Dlaczego Polskie Prawo nie chroni kobiet. W 1997 r. Sąd w Warszawie zobowiązał mojego ex-małżonka do płacenia 200 złotych miesięcznie na naszą trzyletnią wówczas córke z czego przez nastepnych 16 lat otrzymałam dokładnie 320 złotych czyli niecałe dwie wpłaty!!! Czy walczyłam? Nie! Nie walczę z wiatrakami! Ale powalczę w imieniu innych kobiet. Dlatego chciałabym się dowiedzieć:

  1. Dlaczego sądy w Polsce przyznają prawa do dziecka lepiej zarabiającym mężczyznom, nie kierując się dobrem dziecka?
  2. Dlaczego kobiety, które dla dobra rodziny, decydują się zrezygnować z kariery i zająć się domem i dziećmi – co jak twierdzi założyciel Opus Dei, należy traktować jako zawod – w przypadku rozwodu traktowane sę przez sądy jako trzeciorzędowi obywatele pozbawieni praw do wychowywania dziecka. Ale przecież do momentu rozwodu kobieta była przykładem idealnej matki, tylko jej zarobki na statusie gospodyni domowej były niewspółmierne z dochodami jej męża!!!
  3. Dlaczego sądy nie egzekwują alimentów od byłych mężów zmuszając kobiety i ich dzieci do życia w trudnych warunkach?

Jeżeli Polskie Prawo nie stoi po stronie kobiet i jeżeli polscy politycy nie są zainteresowani reformą prawa i rownouprawnieniem kobiet w Polsce – nie należy się dziwić, że w zainstniałej sytuacji, ideologia Gender jest jedyną nadzieją kobiet na polepszenie ich statusu w naszym kraju.

A na koniec pozwolę sobie zwrócić się bezpośrednio do Pani Poseł Kempy:
Wcześniej czy później będzie się Pani musiała pogodzić z faktem, że koalicja Partii Prawicowych i Polskiego Kościoła Katolickiego przeciwko Ideologii Gender ma krótki żywot. Ruch Feministyczny zrodził się pod koniec Rewolucji Francuskiej i od tamtej pory kolejne pokolenia kobiet, włączając polskie feministki, krok po kroku, uwalniały się od stereotypów myślenia i dyskryminującej roli kobiety w społeczeństwe. Jeżeli myśli Pani, że postępowe kobiety w XXI wieku dobrowolnie zgodzą się na regres i zdecydują się powielić żałosny model promowanej w polskiej telewizji Stepford Wife (czytaj: Perfeckcyjnej Pani Domu), która notabene, w całej swojej perfekcyjności nie potrafiła nawet utrzymać własnego, sztucznie idealizowanego domowego ogniska … then with all due respect, I think YOU ARE FUCKING NUTS!

Alicja

http://www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/kempa-bestialstwa-w-przedszkolach-krzeminski-to-jakis-wybuch-nonsensu,385890.html

1. http://rownosc.ngo.pl/x/76880#GM

2. http://www.dailymail.co.uk/news/article-2538097/Pope-Francis-baptises-baby-unmarried-couple-Sistine-Chapel-Baptism-Of-The-Lord-mass-Vatican.html

3. http://wyborcza.pl/1,75478,15216671,Aktywizacja_kobiet_wedlug_Opus_Dei__Szkola_gospodynie.html#ixzz2pT1fFHD0

4. http://wyborcza.pl/1,75478,15230462,Opus_Dei_odpowiada_na_artykul_w__Gazecie_Wyborczej_.html

5. http://polska.newsweek.pl/opus-dei-w-rzadzie,15655,1,1.html

 

11 responses to “Ideologia regresu – czyli Anti-Gender Jam sesson w wykonaniu Posłanki Kempy i Opus Dei.

  1. Teresa Moszczynski

    Alicja, punch line rocks ! Sorry for my brevity, but I am beat. It was a good read !

  2. Congrats Alic:)! I am with U. Yours sincelery, old friend from Klc, Poland

  3. Wow! Swietny tekst, i swietny blog! Wpadlam tu dzieki konkursowi🙂 Ale bede zagladac zdecydowanie czesciej. A tak na marginesie, czy wiesz ze jurorka kategori Ja i moje zycie, jest wlasnie Pani, prowadzaca polska wersje Perfekcujnej Pani Domu🙂 sic!

    • Czesc Paulina, ciesze sie ze podoba ci sie moj blog🙂 Niestety zdaje sobie sprawe, ze jurorka w mojej kategorii jest osoba o kompletnie odmiennych pogladach od moich co prawdopodobnie zmniejsza moje szanse, ale jedna z moich dewiz jest powiedzenie Judyty: Nie poddawac sie! Nigdy w zyciu! No wiec nie poddaje sie🙂
      Trzymaj kciuki,
      Alicja

  4. Alicja, to co nam (ponieważ podzielam poglądy napisane przez Ciebie) wydaje się oczywiste, tutaj takie nie jest, co jest bardzo bolesne, bo większość życia wierzymy w dobro, rozum i serce. Ale obecnie w naszym kraju – o zgrozo – posłanka Kempa nie jest odosobniona. Jest wiele kobiet, które chętnie wpinają się w okowy i zasłaniają silnymi, fanatycznymi mężami (bo chyba nie partnerami, to by nie przeszło).

    Pisz kochana, z boku na pewno lepiej się na to patrzy, bo tu to po prostu jest smutne.

  5. Ło matko kochana! toż bym miała być święta dopiero po urodzeniu ósmego potomka? Dobrze, że zatrzymałam się na jednej, pełnoletniej zresztą już latorośli, bo wolę postępować w myśl zasady, że grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą! Ja się do nieba nie pcham, bo i po co. W moim kraju (Polska) popadamy ze skrajności w skrajność dodatkowo chcąc narzucać wszystkim swoje poglądy, czasem dość mocno wypaczone. Niech sobie posłanka Kempa nawet sympatyzuje z Opus Dei, niech nienawidzi Gender ale po jakie licho wrzeszczy, gardłuje i staje się niejako gromem z jasnego nieba na kobiety inne niż ona? Czy na ziemi mało jest miejsca na wyznawanie różnych ideologii?
    A tak na marginesie to podpisuje się obiema łapkami od tym artykułem, chociaż za wielka emancypantkę się nie uważam, brak mi animuszu heheh
    pozdrawiam:)

  6. Kto to byl, ta intelektualna miernota, pisze o wszystkim ale z tresci wynika ze nie ma pojecia o zadnym z tematow poruszanych. Tak jest ze wszystkimi lewakami, glosni, duzo mowia ale nie na temat i glupio.

    • No cóż! Rozbawił mnie Pan swoim komentarzem – zostałam Lewakiem ☺
      Osobiście nie identyfikuję się z absolutnie żadną partią polityczną, nie idę ani “na lewo”, ani “na prawo”, a do tego nigdy się nie cofam i zawsze konsekwentnie prę do przodu. Mam swoje własne poglądy na różne tematy i twardo się tego trzymam. Chętnie odpowiedziałabym na Pana zarzuty, ale poza ogólnikowym komentarzem niestety nie przedstawił Pan nic konkretnego czego mogłabym się uczepić. Natomiast przyznam, że przeczytałam po raz kolejny mój artykuł, nadal nieskromnie będę się upierać, że jest zaskakująco dobry ☺ Na koniec chciałabym zaznaczyć, że przed jego napisaniem przeczytałam materiały z różnych źródeł kładąc szczególny nacisk na potwierdzenie jego wiarygodności – czego dowodem są przypisy poniżej tekstu. Nie wystarczy powiedzieć, że nie lubi się kaczki bo ma duży kuper … trzeba umieć zaprezentować mniej powierzchowne powody …
      Alicja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s