Na Dachu Świata

image

Kilka tygodni temu, na spotkaniu w siedzibie Kuriera Plus z okazji 1000-ego wydania Kuriera w Nowym Jorku, podczas kilku bardzo przyjemnych rozmów z Panami, którzy okazuje się, że z prawidziwą przyjemnością czytają moje artykuły publikowane w Kurierze, obiecałam im, że przestanę dokuczać mężczyznom. Zanim to jednak uczynię, chciałabym przypomnieć wszystkim, że stare polskie przysłowie mówi: „Kto się czubi, ten się lubi” więc żadnej z moich „złotych myśli” nie należy sobie brać głęboko do serca. Zdecydowałam jednak, że dotrzymam obietnicy i w tym artykule nie będzie ani o seksie ani o mężczyznach. Niestety nie obędzie się bez miłości – prawdziwej, uskrzydlającej, uduchowionej, sprawiającej przyjemność, dajęcej satysfakcję i wypełniającej duszę pokładami niekończącej się radości – miłości do sztuki.

Jest to temat bardzo szeroki obejmujący nie tylko sztukę przez duże „S”, która większości czytelników może się kojarzyć tylko i wyłącznie z malarstwem i rzeźbą, ale dotyczy również muzyki, opery, teatru i mojego najwiekszego konika – sztuki kulinarnej. Na ten temat mogłabym prawić z nieukrywaną rozkoszą całymi godzinami, w zwiazku z tym zdecydowałam, że zaproszę wszystkich moich czytelników na bardzo krótką wizytę w moim zaczarowanym świecie sztuki.

Ktoś, kiedyś, na początku mojego pobytu w Nowym Jorku, powiedział, że jest to jedyne miasto na świecie, w którym i biedni i bogaci korzystają z podobnych przywilejów. Mimo, iż w pewnym sensie brzmi to jak herezja, przyznam, że jest w tych słowach ogromnie dużo prawdy i po kilkunastu latach pobytu w Stanach Zjednoczonych, każdego roku odkrywam coraz to nowsze możliwości korzystania z życia kulturalnego w Nowym Jorku bez wydawania strasznych pieniędzy. Tajemnica polega na tym, że należy wiedzieć co? gdzie? kiedy?

Weźmy na przykład „Restaurants week” – niezależnie od skromnych zasobów finansowych, dwa razy do roku, zimą – pod koniec stycznia i na początku lutego oraz latem, zazwyczaj pod koniec lipca i na początku sierpnia, można wybrać się na kolację do najbardziej ekskluzywnych restauracji – i to nie tylko w Nowym Jorku – ktore oferują Pre-fixed Menu za jedyne $25 w porze lunchu i $35 na kolację. Oferta w większości nie dotyczy weekendów, chociaż czasami obejmuje brunch, tym niemniej pokrywa piątek wieczorem, a zatem randka z partnerem lub partnerką w przyjemnej atmosferze i kolacja przygotowana przez najlepszych szefow kuchni na świecie jest nie lada atrakcją. Przyznaję, że jestem łasuchem i niestety kocham jeść i to zdecydowanie nie byle co i nie byle gdzie i dlatego z nabożną pieczołowitością korzystam z przywilejów skoro sytuacja na to pozwala. A zatem sugeruję zajrzeć na moją ulubioną stronę http://www.opentable.com gdzie można będzie znaleźć listę restauracji uczestniczacych w najbliższym Restaurant Week i dokonać rezerwacji. Proszę jednak zwrocić uwagę, że w tym roku, ze względu na Super Bowl, który rozpoczyna się 2 lutego, Restaurant Week został przesunięty o miesiąc i rozpocznie się 17 lutego i trwać będzie do 7 Marca. A zatem życzę Państwu udanych podróży kulinarnych.

Pamiętam, że kilka razy spotkałam się z zarzutami ze strony moich znajomych, ktorzy mówili mi „bo ty ciągle gdzieś wychodzisz!” A właściwie dlaczego nie? Największym przywilejem Singielki, która spełniła już swoje obowiązki wobec społeczeństwa, męża, dzieci i kochanków jest … nieograniczona WOLNOŚĆ, a zatem najwyższy czas zacząć korzystać z życia, co też czynie z podziwu godnym zapałem. Na przykład w 2010 roku, wraz z moją przyjaciółką odkryłyśmy loterię zainicjowaną przez Operę Nowojorską, która dzięki dorocznym dotacjom od osób prywatnych – w wysokości 5 milionów dolarów – oferowała tym, których nie stać na zapłacenie $300 za bilety na operę, możliwość zakupienia dwóch biletów w tzw. „Orkiestrze” za jedyne $25 każdy. Wystarczy tylko pamiętać, aby się zarejestrować w każdy poniedziałek, aby już we wtorek dowiedzieć się o wynikach i planować nadchodzący weekend zależnie od wygranej. Dzieki tej możliwości, wraz z moją przyjaciółką udało nam się do tej pory obejrzeę kilkanaście największych światowych oper i wspiąć się na szczyty Parnasu delektując się tak klasyczną jak i współczesną muzyką i sztuką.

Jeśli chodzi o teatr, wydaje mi się, że jednak najbardziej niedoceniony wśród polskich widzów, jest BAM. Na pocieszenie dodam, że nawet dla niektórych Amerykanów nazwa BAM brzmi jak słowo obcojęzyczne natomiast po wyjaśnieniu rozmówcom, że jest to Brooklyn Academy of Music często słyszę: „O, ja bardzo lubię koncerty.” Nic z tych rzeczy moi drodzy – nie jest to sala koncertowa, chociaż sama nazwa może na to wskazywać i przyznaję, że niezwykle bogaty repertuar BAM-u uwzględnia również taniec z elementami baletu, ale nie stanowi jego podstawy. Tym niemniej na deskach dwóch teatrów mieszczących się w położonych blisko siebie budynkach: Harvey Theatre and Fisher Theatre odbywają się przedstawienia z udziałem światowej sławy wykonawców. Dzięki temu na przestrzeni ostatnich kilku lat udało mi się obejrzeć między innymi: „Tramwaj zwany pożądaniem” w reżyserii Liv Ulman z wyśmienitą rolą Cate Blanchett oraz obsypaną nagrodami współczesną wersję „Macbeth” Shakespeare z Patrykiem Stewartem w roli głównej. Jako ciekawostkę podam, że akcja sztuki przeniesiona została z XVI wiecznej Szkocji do rzeczywistości „Za Żelazną Kurtyną.”

Pragnę również zaznaczyć, że najlepszy „deal” jaki udało mi się uzyskać przy zakupie biletów to $148 za dwa bilety na cztery przedstawienia. BAM oferuje sprzedaż biletów w zestawach po cztery co pozwala na uzyskanie 20% zniżki. Nie wiem jak BAM jest w stanie utrzymaę się ze sprzedaży biletów za tak niebotycznie niskie ceny zapraszając jednocześnie tyle znanych teatrów i aktorów z całego świata, podczas gdy Metropolitan Opera otrzymująca milionowe dotacje od prywatnych sponsorów była w tym roku na skraju bankructwa. Postanowiłam jednak nie zawracać sobie głowy tym problemem i podejść do tematu z czysto konsumpcyjnego punktu widzenia i tak długo jak będę mogła oglądać przedstawienia za przysłowiowy „psi grosz” zamierzam korzystac z każdej nadarzającej się okazji i to z niekłamaną przyjemnością. Polecam wszystkim czytenikom wizytę w BAM-ie, szczególnie, że sprzedaż biletów na wiosenny sezon już się rozpoczęła a w repertuarze jest między innymi sztuka z Izabellą Rossellni „Green Porno”, sztuka Ibsena „A Doll’s House” i dramat Shakespeare „King Lear” na który notabene wybieram się dzisiaj wieczorem.

Jeśli chodzi o „Green Porno” musze się przyznać, że z prawdziwym bólem serca pogodziłam się z faktem, że ze względu na wyjazd do Polski nie obejrzę Isabelli Rossellini w tym wyśmienitym przestawieniu jednego aktora, w którym aktorka z niezwykłym poczuciem humoru opowiada o życiu seksualnym owadow i fauny morskiej, utożsamiając się z opisywanymi postaciami i improwizując proces kopulacji. Domyślam się, że wiekszość moich czytelników zdążyła już odkryć, że rozmowy o seksie to mój największy konik, w związku z tym będziecie pełni zrozumienia dla mojego cierpienia. Postanowiłam sobie jednak wynagrodzić tę stratę niepozbawioną humoru i równie wyśmienitą sztuką w Teatrze Polonia w Warszawie: „32 Omdlenia” Czechowa z Krystyną Jandą, Jerzym Stuhrem i Ignacym Gogolewskim i domyślam się, że nie muszę Państwa przekonywać, że będzie to kolejna „uczta dla duszy.” Prawde mówiąc nie wyobrażam sobie życia bez sztuki w zwiazku z tym moja nadchodząca wizyta w Polsce i podróż po Europie będzie ściśle związana ze sztuką o czym przekonają się Panstwo czytajac moje artykuly: „Wspomnienia z podróży.”

Calkiem niedawno, przez zupełny przypadek odkryłam istnienie organizacji „Polish Filmmakers in New York” prowadzonej przez Agatę Drogowską, która z podziwu godnym zapałem organizuje festiwale filmowe i sprowadza do Stanów Zjednoczonych najnowsze filmy, które dopiero wchodzą lub niedawno weszły na ekrany kin w Polsce zapraszając do Nowego Jorku reżyserów i producentów filmów. Ku mojemu niebotycznemu zdziwieniu, wszystkie dotychczasowe projekcje odbyły się za darmo, więc warto skorzystać z niezwykle interesującej moim zdaniem oferty filmowej, szczególnie, że przyczyniamy się tym sposobem do promowania naszej własnej, polskiej kinematografii. A swoją drogą to ciekawe, że łatwiej jest uczestniczyć w Q&A – z reżyserami tej klasy co Agnieszka Holand – w USA niż w Polsce🙂

Należy wspomnieć również o Nowojorskiej Filharmonii prowadzonej przez Alana Gilberta, który co roku w okresie letnim oferuje nowojorczykom serię koncertów na wolnym powietrzu odbywających się w pięciu dzielnicach Nowego Jorku. Co roku po pracy wraz ze znajomymi wybieramy się do Central Parku i urządzamy sobie piknik na trawie podczas gdy Alan Gilbert dyryguje orkiestrą a dźwięki muzyki Czajkowskiego, Rachmaninowa, Straussa i innych znanych twórców unoszą się w powietrzu nad Manhattanem.

Tak jak wspomniałam na samym poczatku, na temat sztuki mogłabym mówić w nieskończoność co jest w pełni uzasadnione bo jak sami czytelnicy zdażyli już zauważyć – możliwości korzystania z kulturalnych dobrodziejstw Nowego Jorku jest nieograniczona. Tak więc zapraszam wszystkich do korzystania z przywilejów jakie daje wszystkim to jedyne, wyjątkowe miasto na świecie, nie bez powodu noszące nazwę „Na Dachu Świata.”

Alicja

http://m.youtube.com/watch?v=9WtftQ7AbEw&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3D9WtftQ7AbEw

 

4 responses to “Na Dachu Świata

  1. Elzbieta Jaworska

    Świetne wskazówki dla New Yorkers i visitors, Warszawa nie dach swiata wprawdzie, ale tez fajne „sytuacje ” można wyhaczyc, muzea, pokazy etc, w rozne dni rozne możliwości, ale nie jest tego zbyt dużo niestety.
    Oh how I miss my NYC…

    • Hi Ela,
      Pod względem wydarzeń kulturalnych Nowy Jork ma chyba najwieksza ilośc darmowych imprez. Nie wspomniałam letnim kinie na trawie w Bryant Park, Koncertach Rockowych w Central Parku, dorocznych przedstawień sztuk Shakespeare w teatrze na świeżym powietrzu rowniez w Cental Parku, darmowym lodowisku w Bryant Park, licznych street fairs na Mahattanie i wielu innych atrakcji które sprawiają ze Nowy Jork jest na prawdę wyjątkowo atrakcyjnym miejscem do życia i nie sposób sie w nim nudzić🙂
      Alicja

  2. Ten odcinek naprawdę Ci się udał, powiedziałabym, niebotycznie!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s