„Blue Jasmin” – refleksje po filmie Woody Allena

W październikowym wydaniu Vanity Fair znalazła się recenzja najnowszego filmu Woody Allena „Blue Jasmin.” Mimo, iż oficjalnie wchodzi na ekrany kin na całym świecie dopiero w tym tygodniu, to jednak zdążył już wzbudzić ogromne zainteresowanie i to nie tylko wśród krytyków. Stało się to za sprawą ekscentryczności reżysera jak również odtwórczyni głównej roli, Kate Blanchett, która według krytyków filmowych będzie niewątpliwie najmocniejszą kandydatką do nagrody Oscara za pierwszoplanową rolę kobiecą.

Osobiście staram się nie czytać recenzji filmowych ani też ich nie pisać ponieważ niejednokrotnie zdarzyło mi się przeczytać krytyczną recenzję filmu, który akurat bardzo mi się podobał, natomiast film który uznałam za miernotę okrzyknięty został przez krytyków za dzieło kultowe. No cóż, De Gustibus non Disputandum Est. Tym razem postanowiłam się jednak wypiąć na własne zasady i w imie ogólnie panującej opinii, że jestem kobietą i mam prawo zmieniać zdanie równie często jak rękawiczki zdecydowałam się opublikować poniższy artykuł powstrzymując się tak od krytyki jak również od oceny. Jest to po prostu próba mojej osobistej refleksji nad filmem.

Woody Allen, niekoronowany mistrz satyry, przyzwyczaił nas już do swojego nietuzinkowego poczucia humoru naśmiewając się od ponad 40 lat z eklektycznego, nowojorskigo środowiska z Upper East Side oraz hipokryzji i neurotycyzmu tzw. współczesnych wyższych sfer. Jednak w ostatnich dniach zwrócił uwagę całego świata przede wszystkim decyzją wycofania filmu „Blue Jasmin” z dystrybucji na terenie Indii. Powód? Zgodnie z prawem, każdej scenie, w której bohaterowie filmu palą papierosa musi towarzyszyć sponsorowana przez rząd reklama anty-nikotynowa przestrzegająca widzów przed szkodliwością palenia tytoniu. Woody Allen będący autorem scenariusza oraz reżyserem filmu, wykorzystał zagwarantowane mu w kontrakcie z wytwórnią filmową Sony Pictures Classic prawo do fanaberii i nie zgodził się na dystrybucję filmu w Indiach. W uzasadnieniu, swoją decyzję umotywował tym, że w momencie pojawienia sie na ekranie reklamy widzowie tracą wątek co odbija się niekorzystnie na zrozumieniu fabuły. Dodam tylko, że Woody Allen nie jest pionierem w tej dziedzinie ponieważ podobną decyzję podjął w zeszłym roku David Fincher wstrzymując z tego samego powodu dystrybucję filmu „The Girl With the Dragon Tattoo.”

Wróćmy jednak do tego na czym polega tajemnica sukcesu filmu?

Film jest wyjętą z życia sceną, w której autor scenariusza bez zbędnych ubarwień, ale za to z niemiłosiernym okrucieństwem obnaża prawdziwe strony życia współczesnych nowobogackich oraz ich wzloty i upadki oczywiście nie pozbawiając filmu elementu humoru i tragi-komizmu sytuacyjnego. Natomiast jeśli chodzi o głównych bohaterow filmu, stanowią oni kompilację dwóch postaci do złudzenia przypominających Berniego Madoffa, finansisty z Wall Street żyjącego ponad stan za pieniądze inwestorów oraz Blanche du Bois z przedstawienia „Tramwaj zwany pożądaniem”, które notabene również miałam okazję obejrzec kilka lat temu na deskach BAM-u w Nowym Jorku w reżyserii Liv Ullmann z Kate Blanchett w roli głównej. Może właśnie dlatego przez cały czas trwania filmu nie mogłam oprzec się wrażeniu, że oglądam Blanche du Bois we współczesnej wersji dramatu.

Jasmin – główna bohaterka filmu jest uzależnioną od środków psychotropowych alkoholiczką, która w momentach głębokiego stresu psychicznego ma nieznośny zwyczaj mówienia do siebie. Jasmin, bryluje w elitarnych sferach nowojorskiej śmietanki towarzyskiej, maskując brak edukacji uczestnictwem w imprezach na cele charytatywne podczas gdy jej mąż Hal, obsypuje ją prezentami, zdradza z każdą kobietą, która wejdzie mu w ręce a jednocześnie prowadzi życie na wysokim poziomie sprzeniewierzając pieniądze inwestorów. Po aresztowaniu jej męża przez FBI, wraz z olbrzymim majątkiem, domem w South Hampton i mieszkaniem na Manhattanie, Jasmin traci również pozycję w elitarnym nowojorskim społeczeństwie i decyduje się rozpocząć nowe życie w San Francisco zamieszkując u swojej rozwiedzionej siostry, Ginger, którą gra Sally Hawkins. Jest to w pewnym sensie opowieść o losach dwóch kobiet o kompletnie odmiennych aspiracjach, różnych cechach charakteru i zupełnie innych oczekiwaniach od życia, które dochodzą do momentu, w którym próbują zapomnieć o przeszłości i rozpocząć wszystko od nowa. Niestety przeszłość na zawsze wpisana jest w ich życiorys powracając w najmniej spodziewanych momentach natomiast prawdziwa tragedia polega na tym, że próbując uciec przed samotnością popełniają dokładnie te same błędy.

Może właśnie dlatego, według Brucea Handy „Jest to najbardziej okrutny ze wszystkich filmów Woody Allena” natomiast według innych krytyków jest to najbardziej ludzki film, w którym autor scenariusza nie naśmiewa się z Jasmin, natomiast kreacja Kate Blanchett budzi wśród widzów współczucie i zrozumienie dla głównej bohaterki. Jest to jeden z wielu kultowych filmów, który dla jednych widzów jest „bajką o żelaznym wilku”, podczas gdy dla innch widzów jest formą Dejavu, które jest wszechobecne w filmie i pojawia się za każdym razem kiedy Jasmin sięga pamięcią do wspomnień z okresu, kiedy wydawało jej się, że była szczęśliwa. Dla tych widzów Blanche du Bois, Jasmin czy też Ginger, nie są wymyślonymi postaciami – odnaleźć je można w lustrzanych odbiciach tysięcy kobiet spacerujących Piątą Aleją, które przeglądają się sobie w witrynach okien domu handlowego Sax 5th Avenue. Może właśnie dlatego dzięki tej autentyczności oraz wyśmienitej grze aktorskiej, film nosi znamiona okrucieństwa, z którym identyfikują się nie tylko bohaterki filmu, ale również żeńska część publiczności, skłaniając je do głębokich przemyśleń.

Serdecznie polecam obejrzenie filmu wszystkim moim czytelniczkom.

Alicja

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s