Przepis na Angels Food Cake.

image

W podróż do Toronto wybrałam się przez zupełny przypadek, pchana jak zwykle czystą babską ciekawością. Mój wieloletni znajomy Lee, jest jednym z niewielu meżczyzn jakich znam, który nadaje się do tańca i do różańca, ale jednocześnie jest jedynym mężczyzną na świecie, który zawsze doprowadza mnie do białej gorączki. Jest to rzadko występujący na świecie gatunek faceta, który zagłaskałby kota na śmierć. Wyrzuciłam go z życiorysu mniej więcej osiem lat wcześniej mając głęboką nadzieję, że nasze drogi nigdy się już nie przetną. Życie ma jednak nieznośną tendencję do płatania figli dzięki czemu kilka lat później, bardzo dziwnym zbiegiem okoliczności wpadliśmy na siebie na Facebook i siłą rozpedu próbowaliśmy nadgonić stracony czas. Zazwyczaj w takich sytuacjach najlepiej spotkać się na ziemi niczyjej i w związku z tym w przypływie kompletnej głupoty postanowiliśmy spotkać się w Kanadzie (jakby nie można było bliżej :)). Z góry jednak uprzedzam, że nie żałuję.

W piątek wieczorem spotkaliśmy się na granicy amerykańsko – kanadyjskiej i po bardzo nieprzyjemnej inwigilacji ze strony Amerykańskiej straży granicznej (Panowie nie mogli zrozumieć dlaczego skoro się znamy i jedziemy w odwiedziny do „wspólnych” znajomych” podróżujemy osobnymi samochodami …) udaliśmy się w dalszą drogę do Toronto.

Muszę przyznać, że był to niezwykły weekend wypełniony zaskakującymi wydarzeniami. Pierwszą niezwykłą osobą, której zostałam przedstawiona była Mama Lee, Pat Olsen. Jak na osobe w wieku lat 84 była wyjątkowo pogodną, pełną życia starszą panią, której nie dałabym więcej niz 60 lat. Zadbana, urocza, pełna wigoru z radosnym podejściem do życia i ludzi wzbudziła we mnie prawdziwy i niewymuszony podziw i szacunek. Bardzo bym sobie życzyła żeby niektórzy moi znajomi w moim wieku mieli w sobie takie same pokłady Joy de Vivre! Kiedy weszliśmy do kuchni poczestowała nas gorącą herbatą i bardzo się ucieszyła, że przyjechaliśmy, bo właśnie tego samego dnia, jej najstarsza córka Laurie obchodziła kolejne urodziny na które zostaliśmy zaproszeni. Na blacie w kuchni spoczywał ogromnych wielkości tort, który mieliśmy zabrać ze soba na popoludniowe przyjęcie do domu solenizantki.

Dom Laurie był niezwykły – podobnie zresztą jak panująca w nim atmosfera. Przy moim chorobliwym zamiłowaniu do sztuki najchętniej zostałabym na resztę wieczoru na zewnątrz jej domu podziwiając ciężke, hebanowe dwuskrzydłowe drzwi w stylu chińskim. Kiedy w końcu weszłam do środka wzrok mój utkwił na naturalnej wielkości chińskim wojowniku – również z drzewa, który do złudzenia przypominał mi jednego z żołnierzy Xian, którego widzieliśmy tego samego dnia na wystawie zatytłowanej „Terracota Soldiers” w Royal Ontario Museum. Okazało się, że partner Laurie miał wyjątkowy smak artystyczny zaskakująco zbliżony do mojego dzięki czemu w całym domu panowała atmosfera wszechobecnej sztuki.

Wszyscy usiedliśmy na tarasie popijając wyborne czerwone wino i oddając się przyjemnej pogawędce. Po zakończonej kolacji powoli zaczęliśmy przenosić się do środka domu, gdzie na honorowym miejscu stał już Angels Food Cake upieczony przez Pat. Kiedy siegnęłam po tależyk i ukroiłam widelczykiem pierwszy kęs nie miałam zbyt wielkich oczekiwań. Jakie było jednak moje zdziwienie, kiedy nagle poczułam rozkoszny dotyk delikatnego ciasta, które rozpływało się w ustach wprawiając moje ciało w kolejny kulinarny orgazm. Tylko i wyłącznie dlatego, że zostałam dobrze wychowana, nie poprosiłam o nastepny kawalek. Przyznam, że czasami to dobre wychowanie staje mi kością w gardle, bo szczerze mowiąc najchętniej wkrochmaliłabym ten tort w całości bez mrugnięcia okiem.

Jeszcze tego samego dnia wyciągnęłam od Pat przepis na tort przysięgając sobie, że zaraz po powrocie do domu upiekę taki sam. Jak powiedziałam tak też uczyniłam i przyznam szczerze, że stał się nawet większym hitem niż mój „Signature Walnut Cake.” I kto by pomyślał, że ciasto biszkoptowe na bazie białek może okazać się takie smaczne.

A zatem Baby – Do dzieła!!!

Składniki:

  • Białka z 10 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka maki
  • 1 lyżeczka curkru waniliowego
  • 1 lyżeczka Cream de Tartar albo proszku do pieczenia
  • Duży pojemnik bitej śmietany oraz pojemnik świeżych truskawek.

Idea fix jest dokładnie taka sama jak przy przygotowaniu regularnego biszkoptu, z tym że w tym przypadku nie używamy na końcu żółtek.

Oddzielamy białka od żółtek i w dużym naczyniu ubijamy białka na sztywną pianę. Dodajemy do nich szklankę cukru cały czas ubijając pianę po czym mieszamy proszek do pieczenia i cukier waniliowy z mąką i wsypujemy do masy białkowej wolno mieszając zawartość łyżką.

W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do temperatury 180 C i wysmarowujemy tortownicę masłem obyspując ją mąką. Wlewamy do środka całą masę z białek i wsadzamy do pieca na 20 min. Niestey piekarniki w Polsce i w USA różnią się obiegiem więc proszę zajrzyjcie po 20 minutach i jeżeli tort nabrał już złotego koloru oznacza to że jest gotowy. Należy wyłączyć piekarnik i pozostawić go w środku przy otwartych drzwiczkach do ostygnięcia. Następnie należy wyjąć go z pieca i odwrócić do góry nogami aby swobodnie wyszedł z formy. Po ostygnięciu, należy go podzielić na 3 równej wielkości blaty i przełożyć przygotowaną wcześniej masą.

Masa:
Truskawki należy obmyć, osuszyć i pokroić na drobne kawałki, Następnie wrzucić je do bitej śmietany i natychmiast przekładać blaty po czym obłożyć boki tortu aby się nie zesechł

4 najważniejsze zalety:

  • Najlepszy jest nastepnego dnia
  • Jest niezwykły bo ciasto ma niespotykany śnieżnobialy kolor
  • Ciasto nigdy nie opada co zakrawa na cud Boski.
  • Rozplywa się w ustach a bita śmietana z truskawkami nadaje mu delikatny, jedwabisty smak, który rozbudzi w was głęboko skrywaną, pełną cudownych uniesień potrzebę czystej przyjemności.

Smacznego,
Alicja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s