Psychologia Nonsensu

Unknown

Wprawdzie tym razem nie będzie o mężczyznach, ale i tak udało mi się znaleźć na tyle kontrowersyjny temat, który można by określić mianem: wsadzania kija w mrowisko. Ponad to, zmuszona jestem zabełtać we własnym korytku bo jako urodzona emancypantka zamierzam otwarcie zakwestionować nie tylko niektóre poglądy amerykańskich sióstr sufrażystek, ale również ich zdrowy rozsadek. Uważam, że istnieją pewne niepisane zasady natury etycznej i moralnej, które nie podlegają prawodawstwu i każde społeczeństwo reguluje je sobie we własnym zakresie. Natomiast popadanie w skrajność świadczy ewidentnie o zachwianiu równowagi psychicznej nie tylko zwolenników zmian, ale również prawodawców.

Ameryka wyróżnia się spośród innych krajów pod wieloma względami jednak na czoło wychodzi wyjątkowy talent do prawodawstwa w dziedzinie “Nonsensu.” W Stanach Zjednoczonych panuje niespotykane nigdzie indziej bezprawie spowodowane zróżnicowanym i niezwykle skomplikowanym systemem prawnym co powinno wyjaśnić wszystkim skąd pochodzi zwrot „wolna amerykanka.” Najważniejsze w Stanach Zjednoczonych jest prawo federalne, które opiera się na Konstytucji,  w następnej kolejności idzie prawo stanowe, a za nim drepcze złośliwe prawo lokalne. Na samym końcu, chociaż tak na prawdę tylko w teorii, plasuje się prawo pieniądza, które jest najsilniejszym elementem przetargowym decydującym o Status Quo wielu spraw co w rezultacie niewiele ma wspólnego ze sprawiedliwością i demokracją. Najlepszym przykładem może być proces OJ Simpsona oskarżonego o morderstwo, który okazał się największą współczesną farsą, która ośmieszyła amerykański system sprawiedliwości w oczach całego świata. Kolejnym przykładem na to, że prawo amerykańskie nie jest warte funta kłaków to nie znikająca z wokandy sprawa Lindsey Lohan. Aktorka ma na swoim koncie dość długą listę przestępstw włączając kradzież biżuterii, prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu oray spowodowanie wypadku, posiadanie narkotyków, a co najważniejsze – nie przestrzeganie zasad warunkowego zwolnienia, a mimo to nadal cieszy się niezasłużoną wolnością popełniając bezkarnie kolejne wykroczenia. Równie fascynująca jest niezliczona ilość precedensów, na których opiera się prawo amerykańskie, jak odszkodowania za poparzenia gorącą kawa albo suszenie kota w mikrofalówce, które inspiruje całe rzesze oportunistów szukających łatwego i szybkiego zarobku. Po amerykańskim systemie prawnym przejadę się w mojej książce niczym po łysej kobyle, ale na razie przejdźmy do fascynujących pod wieloma względami przykładów amerykańskiego „Nonsensu.”

Nie dalej jak trzy miesiące temu pojawiłam się w pracy jak zwykle około 8:30 rano i wchodząc na piętro maklerskie miałam niejasne przeczucie, że pomyliłam ule i wpakowałam się do domu szerszeni. Wszyscy mówili na raz i co chwila zadzierali głowy spoglądając na zawieszone pod sufitem ekrany telewizorów z zaciekawieniem przysłuchując się relacji dziennikarzy stacji telewizyjnej CBS. Usiadłam przy moim biurku z silnym postanowieniem, że nie dam się zwariować i przeczekam to szaleństwo. Tak jak przewidywałam, krótko potem dowiedziałam się o co chodzi.

Otóż sprawa dotyczyła jednej z publicznych szkół na Manhattanie – PS. 59 do której notabene uczęszczają bliźniaki mojej szefowej. Okazało się, że nauczycielka matematyki, Jane Youn postanowiła połączyć przyjemne z pożytecznym i uczniom czwartej klasy zadała pracę domową, w której połączyła niechlubną lekcje historii na temat niewolnictwa z kalkulacjami matematycznymi: [1]

  • Jeden niewolnik został wychłostany 5 razy w ciągu dnia.  Ile razy został wychłostany w ciągu miesiąca zakładając, ze miesiąc ma 31 dni?
  • Na statku niewolników było 3799 ludzi. Pewnego dnia niewolnicy przejęli statek – 1897 niewolników zmarło. Ilu ocalało?

Sprawa nie ujrzałaby światła dziennego gdyby nie interwencja studentki odbywającej w tym czasie praktyki, która zgłosiła sprawę do dyrektora szkoły. W rezultacie sytuacja wymknęła się spod kontroli, sprawa trafiła do mediów a nauczycielka została „publicznie ukamienowana.” Zaistniała sytuacja świadczyła o kompletnym braku wyobraźni oraz wrażliwości nauczycielki, która najwyraźniej  w świecie nie wzięła pod uwagę zróżnicowania dzieci w klasie pod względem etnicznym. Jednak dużo bardziej szokująca okazała się wiadomość, że podobna sytuacja miała miejsce nieco wcześniej w szkole w Norcross w stanie Georgia. Zaczęłam się zastanawiać, czy na prawdę liczenie jabłek i gruszek w szkole podstawowej stało się w obecnych czasach zbyt banalne?

Prawdziwy dramat systemu edukacyjnego w Stanach Zjednoczonych polega na tym, że szkolnictwo jest na ogromnie zróżnicowanym poziomie i tak na prawdę każda szkoła robi dokładnie to na co ma ochotę nie trzymając się żadnego jednolitego programu co pozwala nauczycielom na frywolność. Absurdalizm systemu prawnego i edukacyjnego w USA jest tematem na oddzielny blog i nie zamierzam poświęcać mu więcej uwagi, ale na szczęście nie są one jedynymi źródłami „Nonsensu” w Stanach Zjednoczonych🙂 .

Jakiś czas temu siedziałam w pracowniczej kafeterii zajęta czytaniem książki kiedy nagle przyłapałam się na tym, że z wyraźnym zafascynowaniem zaczęłam przysłuchiwać się opowieści jednej z moich koleżanek z pracy siedzącej przy stoliku obok. Okazało się, że pewnego razu kobiety w Santa Cruse w Californi, skąd pochodziła Cerydwinne, zaczęły domagać się równouprawnienia żądając na równi z mężczyznami prawa do chodzenia po ulicach topless🙂 . Nie udało mi się niestety znaleźć żadnej wzmianki na ten temat na Internecie, ale zgodnie z relacją Cerydwinne, władze lokalne miasta wysłuchały żądań kobiet i zatwierdzono prawo zmuszające wszystkich – niezależnie od płci – do zakrywania sutek. Dzięki temu niezwykle pomysłowemu aktowi prawnemu, w bardzo krótkim czasie ulice Santa Cruze wypełniły się gołymi od pasa w górę osobnikami płci obojga z wyjątkowo fikuśnym gadżetami na tyle małymi oby wyeksponować nagie piersi, ale na tyle dużymi aby zakryć sutki. Podobnie absurdalny precedens miał miejsce w tym samym mieście w latach 30-tych kiedy lokalne władze zatwierdziły prawo zmuszające mężczyzn do zakrywania klatki piersiowej na publicznych plażach. A wszystko oczywiście działo się w obliczu prawa – co z tego że głupiego🙂 .

Dużo bardziej skomplikowana jest sprawa karmienia dzieci w miejscach publicznych. Niektóre kraje takie jak Niemcy, Wielka Brytania, Kanada, Filipiny i Australia stosują w tym celu określone akty prawne, które chronią matki karmiące jednak w większości przypadków jest to kwestia kulturowa. Na przykład w Polsce nie ma zakazu karmienia w miejscu publicznym, ale i tak bardzo niewiele Polek zdecydowałoby się obnażyć w restauracji podczas gdy zgromadzeni przy stole znajomi mieliby okazje oddawać się efektom wzrokowym i akustycznym przyglądając się ciamkającemu mleko bobasowi. Nawet liberalne Francuski, które ganiają po plażach Cote d’azur topless karmią swoje dzieci z zachowaniem prawa do prywatności. Dla kontrastu, w Arabii Saudyjskiej kobieta może być zakryta od stóp do głów, ale nikogo nie gorszy widok Arabki z odkrytą piersią, karmiącą dziecko w miejscu publicznym. [2] Tak więc co kraj to obyczaj.

Zupełnie inaczej mają się sprawy w purytańskich Stanach Zjednoczonych. W związku z tym, że każdy stan i lokalny samorząd rządzi się swoim własnym prawem  doprowadza to do bardzo nieprzyjemnych a czasami tragi-komicznych sytuacji.

  1. W 2006 roku Wydawnictwo magazynu US Baby Talk spotkało się z ogromna krytyka po zamieszczeniu na okładce matki karmiącej dziecko. Okazało się, ze ¼ czytelniczek uznała pomysł za „obrzydliwy.” Interesująca perspektywa biorąc pod uwagę, że w końcu magazyn poświęcony jest matkom noworodków🙂
  2. W 2008 podczas festiwalu w Nowym Orleanie pewna kobieta rozstawiła namiot na jej „pick-upie” aby zapewnić sobie prywatność podczas karmienia niemowlęcia. Policja dała jej mandat za nielegalne ustawianie na ulicy  „stoiska do handlu” i zmuszono ja do opuszczenia terenu festiwalu🙂
  3. Za najlepszy przykład absurdu uważam jednak akt prawny zatwierdzony 29 września, 1999 który zezwala kobietom na karmienie dzieci w budynkach rządowych. Tak więc prawo lokalne danego miasta lub prawo stanowe może zabraniać karmienia w miejscu publicznym, ale wystarczy znaleźć się w budynku federalnym i problem można uznać za rozwiązany (pod warunkiem że dana osoba ma prawo przybywać w danym momencie na terenie placówki rządowej). [3]

Tematów do artykułów o „Nonsensach” można znaleźć w USA miliony i z każdym dniem przybywa ich coraz więcej. Nic jednak nie jest w stanie przebić dążenia członkiń organizacji goTopless.org, które święcie wierzą w to, że prawo kobiet w USA do chodzenia po ulicach Topless powinno zostać wpisane do Konstytucji. [4] Natomiast stworzona na te potrzeby organizacja Topfree Equal Rights pomaga kobietom, które zostały aresztowane w USA za spacerowanie po ulicach bez stanika i bluzki. [5] Z góry zaznaczam, że nie mam nic przeciwko topless i zazwyczaj jestem pierwsza do zrzucania ubrania, i nie tylko góry🙂 kiedy idę się kąpać w oceanie, rzece lub ukrytym w lesie jeziorze po całym dniu wspinaczki lub jazdy na rowerze górskim. Natomiast jeśli chodzi o przechadzanie się topless po ulicach Nowego Jorku zdecydowanie nie oponuje, ale też nie zamierzam korzystać z tego przywileju ponieważ uważam go za idiotyzm. Może gdyby moja klatka piersiowa przypominała płaską deskę do prasowania mój stosunek do podkoszulki i stanika byłby nieco bardziej liberalny. Skoro jednak wyglądam jak kobieta i mam z tego powodu wystarczająco dużo kłopotów, wcale nie jestem ciekawa jaki efekt wywołałoby egzekwowanie mojego prawa do przechadzania się po ulicy bez stanika🙂 .

Natomiast jeżeli moje czytelniczki nie zgadzają się z moimi radykalnymi poglądami serdecznie zapraszam do uczestniczenia w ogólnoświatowej demonstracji, oczywiście Topless😉 ,  która odbędzie się już 25 sierpnia (w rocznice konstytucyjnego nadania praw kobietom w USA do głosowania – 26 Maja 1920) mającej na celu przyznanie kobietom na równi z mężczyznami prawa do chodzenia po ulicach z odsłoniętym torsem🙂. W końcu każdy w Stanach Zjednoczonych otrzymał Konstytucyjnie prawo do „Freedom of Expression.”🙂

Go Topless!!!!!!!

Alicja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s