Komentarz do wywiadu z byłym Ministrem Sprawiedliwości, Andrzejem Czumą na temat strzelaniny w szkole podstawowej w Newtown w USA.

images-4Przyznam szczerze, że po obejrzeniu wywiadu z byłym Ministrem Sprawiedliwości na temat strzelaniny w szkole podstawowej Sandy Hook w Newtown w USA  i jego własnej interpretacji prawa do posiadania broni w Stanach Zjednoczonych, nie jestem w stanie stwierdzić jednoznacznie, czy bardziej zirytowała mnie infantylność dziennikarki zadającej mało inteligentne pytania, czy też stek głupot wypowiadanych przez Pana Ministra. Zastanawia mnie jak osoba na tak wysokim stanowisku może pozwolić sobie na publiczne wypowiadanie się na temat, na który ewidentnie nie ma najmniejszego pojęcia, podważając swój własny autorytet i wiarygodność – co w przypadku Ministra Sprawiedliwości jest niebywałym aktem odwagi. Przykro mi, ale w tym przypadku nie mogę się powstrzymać od cynizmu, którego zazwyczaj unikam na moim blogu, ale jeżeli osoba publiczna decyduje się z własnej woli wystawić się na pośmiewisko, to chyba powinna zdawać sobie sprawę z konsekwencji.

Zacznijmy od tego, że w nawiązaniu do prawa do posiadania broni w Stanach Zjednoczonych, Pan Andrzej Czuma upierał się przy stwierdzeniu, akcentując je podczas tego samego wywiadu aż dwa razy: … „Oto właśnie kampusy uniwersyteckie, tereny gimnazjów, liceów, szkół to prawie że jedyne miejsca gdzie nie wolno mieć broni, nawet portier nie może mieć … pani zauważy Breivik mordował bezkarnie ludzi bo nie mieli broni …”

Panie Ministrze, nie chciałabym być posądzona o arogancje, ale na miłość boską, Breivik mordował studentów na kampusie w Norwegii a nie w USA! Mało tego, mimo niezwykle rygorystycznego prawa do posiadania broni w całej Skandynawii[1] na terenie kampusu znajdowali się także studenci z innych krajów, między innymi Muzułmanie, którzy stali się głównym celem jego ataku. W związku z tym, przynajmniej ze względu na brak obywatelstwa, nigdy nie otrzymaliby prawa do posiadania broni, abstrahując od faktu jak trudno jest przeciętnemu obywatelowi Norwegii uzyskać licencje na posiadanie pistoletu (chociaż w sumie przykład Breivika udowodnił luki w prawie Norweskim ). Fakt, że osobiście opowiada się Pan za szerszym dostępem Polaków do broni nie oznacza, że reszta świata powinna podchodzić do tego problemu z podobnym entuzjazmem. Osobiście będę głosować przeciwko takiemu prawu w Polsce.

images-2Jeżeli chodzi o pierwszą cześć wypowiedzi również nie ma Pan racji. Otóż wiele placówek edukacyjnych w Stanach Zjednoczonych od dawna już zatrudnia na terenie szkół uzbrojonych ochroniarzy, którzy w większości przypadków są oddelegowanymi ze służby policjantami – na bazie dostępnych informacji z 2010/2011 dowiadujemy się, że aż 23, 200 szkół w całych Stanach Zjednoczonych, czyli jedna-trzecia wszystkich szkół państwowych, zatrudnia uzbrojonych ochroniarzy.[2] Proszę dodać do tej sumy jeszcze szkoły prywatne, które nie muszą się liczyć z kosztami przeznaczonymi na ten cel oraz uniwersytety, które zatrudniają na terenie kampusu uzbrojoną ochronę i ściśle współpracują z lokalną policją i FBI. Na przykład Uniwersytet Vermont zatrudnia aż 24 uzbrojonych policjantów natomiast raport na temat bezpieczeństwa na terenie kampusu dostępny jest na stronie uniwersytetu zgodnie z zarządzeniem z 1990 The Student Right to Know and Campus Security Act .[3]

To prawda, że w telewizji amerykańskiej często słyszymy wypowiedzi polityków oraz dziennikarzy na temat „szkół amerykańskich wolnych od broni” w nawiązaniu do The Gun-Free School Zone Act (GFSZA) zatwierdzonym ustawowo w 1990 i ratyfikowanym w 1996 roku w wyniku sprawy sadowej United States v. Lopez. Interpretacja prawa amerykańskiego nie jest łatwa co często wynika z dużego zróżnicowania pomiędzy prawem federalnym, stanowym i lokalnym. Powyższy akt jest najlepszym przykładem który dowodzi, że błędne zrozumienie aktu prawnego powoduje, że bardzo często jest niewłaściwie interpretowane i uznane za niezgodne z Konstytucją.[4] Bez wdawania się w szczegóły wyjaśnię, że mimo, iż ustawa GFSZA sugeruje, że nikomu nie wolno posiadać broni „na terenie budynku, w bezpośrednim otoczeniu szkoły oraz w ściśle określonej odległości od ogrodzenia szkoły”, w istocie rzeczy zarządzenie to dotyczy tylko i wyłącznie UCZNIÓW/STUDENTÓW narzucając ogromne kary na tych, którzy je złamią. Ustawa ta również bardzo szczegółowo określa kto może nosić broń na terenie szkoły:

Exceptions to both the possession and discharge bans include:

  • Where the firearm is possessed for use in a program approved by a school held in the school zone, or in accordance with a contract entered into between a school and the individual or an employer of the individual;or
  • Where the firearm is possessed or used by a law enforcement officer acting in his or her official capacity.

W swojej wypowiedzi Pan Minister nawiązał też kilkakrotnie do tragedii w szkole podstawowej w Newton w USA używając terminologii „BANDYTA” w nawiązaniu do 20-letniego napastnika, Adama Lanza.  Z całym szacunkiem, ale w tym przypadku także nie ma Pan racji. Bandyta to człowiek który żyje z napadów i rabunków, które czasami kończą się morderstwem jeżeli dochodzi do napadu z bronią w ręku, ale w przypadku bandyty nie jest to zasadą. Bandyta to człowiek, który czerpie korzyści materialne z innych ludzi i głównie z tego żyje. Adam Lanza z Newtown, Eric Harris and Dylan Klebold ze szkoły Columbine w Denver, Seung-Hui Cho z Virginia Tech nie szukali materialnych korzyści, nie przyświecała im też żadna ideologia i na sam koniec wszyscy świadomie popełnili samobójstwo doskonale zdając sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów. Jest to bardzo poważny problem społeczny, który jest stosunkowo nowym i niezwykle niepokojącym zjawiskiem w Stanach Zjednoczonych i nie ma absolutnie nic wspólnego z bandytyzmem. Ponadto, w większości przypadków napastnikami są młodzi ludzie, którzy nigdy nie weszli w konflikt z prawem i w związku z tym nie budzą żadnych podejrzeń (z wyjątkiem zaniedbania w przypadku Columbine) co powoduje, że przewidzenie takich tragedii jest zwyczajnie niemożliwe! Dlatego też ograniczenie prawa do posiadania broni lub raczej utrudnienie dostępu do broni, a nie promowanie, jak Pan sam sugeruje, jest dużo bardzie logicznym rozwiązaniem niż uzbrojenie po zęby wszystkich obywateli i przekształcenie państwa w „Wilde West.” W pewnym sensie zakrawa to na ironie🙂 W końcu jako Minister Sprawiedliwości, powinien Pan wierzyć w sile i sprawiedliwość prawa polskiego, a nie w samosąd i vendettę.

Wspomniał Pan również, że podczas pobytu w Chicago nabył Pan dwa pistolety i w poczuciu bezpieczeństwa spał Pan nie zamykając drzwi do samochodu ani do mieszkania. Myślę, że Pana słuchaczom należy się sprostowanie. Nie mieszkał Pan w byłej dzielnicy włoskiej, która mogłaby sugerować, że znalazł się Pan w samym włoskiej „La Piovry” ale w polskiej dzielnicy zwanej potocznie Jackowem, która podobnie jak polski Greenpoint w Nowym Jorku nie należy do najbardziej niebezpiecznych miejsc na ziemi. Uważam, że przekonywanie Polaków, że posiadanie na terenie domu broni daje nam oprócz poczucia bezpieczeństwa także nietykalność i powstrzymuje rabusiów przed włamaniem zakrawa na kpinę.

Na koniec przypomnę Panu, że Adam Lanza nie zastrzelil ojca a potem matki, jak to Pan powiedział w wywiadzie, ale tylko matkę. Ojciec cieszy się dobrym zdrowiem podobnie jak jego brat chociaż z całą pewnością ani jeden ani drugi nie jest zachwycony faktem, że kiedykolwiek mieli coś wspólnego z Adamem Lanza. W przyszłości sugerowałabym dobrze zapoznać się z dostępnym w prasie oraz na Internecie materiałem zanim usiądzie Pan przed kamerami wykazując się znikoma znajomością tematu. Nic mnie tak nie irytuje jak „demagogia stosowana.” Pewnie mam tę niechęć jeszcze z czasów komunizmu🙂

Na samym początku wywiadu Pan Minister Andrzej Czuma stwierdził autorytatywnie, że: „Co do posiadania broni (czytaj, przez Amerykanów) jest wiele nieporozumień.” W tym jednym przypadku zgadzam się z Panem w stu procentach.  Niestety Pana publiczna wypowiedz pogrążyła Polaków, ciekawych tematu, w jeszcze głębszej ciemności niż ta w której byli przed Pana publiczna wypowiedzią.

Nie zostawiłam na Panu Ministrze jednej suchej nitki, czas zatem wziąć się za moją kolejną ofiarę czyli prawo amerykańskie, które osobiście, na bazie wielu doświadczeń, nie darzę wielkim poważaniem i czasami mam wrażenie, że Kodeks Hammurabiego z XVIII wieku p,n,e, był znacznie logiczniejszy i sprawiedliwy. A zatem przyjrzyjmy się temu kuriozum z bliska.

Spójrzmy najpierw co mówi Drugi Amendment do Amerykańskiej Konstytucji:

A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed.”

Główny wniosek: Obywatele Stanów Zjednoczonych mają prawo do posiadania i noszenia przy sobie broni. Jednak jak już wspomniałam wcześniej, rządy stanowe mają prawo do zalegalizowania własnych praw, które oczywiście nie mogą wchodzić w konflikt z prawem konstytucyjnym, ale mogą regulować prawo do posiadania broni nadając mu charakter bardziej restrykcyjny lub frywolny, zależnie od stanu. Nie chcę wszystkich zanudzać moim niezwykle szczegółowym dochodzeniem, więc skoncentruję się tylko i wyłącznie na jednym przykładzie, który jest odzwierciedleniem problemu, czyli szkole Columbine w Denver, Colorado i masakrze uczniów w kwietniu 1999 r.

Otóż prawo stanowe w Colorado określa wymagania związane z nabyciem broni w ten oto sposób:[5]

Rifles and Shotguns

  • Permit to purchase rifles and shotguns? No
  • Registration of rifles and shotguns? No
  • Licensing of owners of rifles and shotguns? No
  • Permit to carry rifles and shotguns? No

Handguns

  • Permit to purchase handgun? No
  • Registration of handguns? No
  • Licensing of owners of handguns? No
  • Permit to carry handguns? Yes (concealed)

Jeśli chodzi o sprzedawcę, jest on zobowiązany do skrupulatnego rejestrowania wszystkich transakcji związanych ze sprzedażą, wymiana broni i wynajmem (co oczywiście nie zawsze jest respektowane przez handlarzy bonia). Dodatkowo, przy każdej transakcji zwanej “transferem” sprzedawca “powinien” sprawdzić zakupującego pod względem niekaralności, co zostało określone jako “background check”. Niestety określenie “powinien” nie ma aż takiej siły przebicia jak “musi” a skoro nie musi to prawdopodobnie tego nie robi co udowodnię na przykładzie.

Otóż w wyniku dochodzenia, które było następstwem tragedii, okazało się, że spośród ośmiu różnych rodzajów broni palnej, które były w posiadaniu Erica Harris i Dylana Klebold w dniu ich śmierci, dwa pistolety i karabin maszynowy nabyła dla nich koleżanka, Robyn Anderson podczas Gun Show w grudniu 1998 r.  Robin była w wieku zezwalającym na legalny zakup i posiadanie broni co w stanie Colorado określone jest jako wiek 18 lat, podczas gdy Eric i Dylan byli w tym czasie niepełnoletni (“The 11,000 page report” The Boulder Daily Camera). Od innego kolegi, Roberta Duran, nabyli kolejny pistolet ręczny. W rezultacie w dniu strzelaniny w szkole w Kolorado, obaj uczniowie byli w posiadaniu nielegalnej broni w ilości ośmiu sztuk (nie wspominając o bombach własnej roboty, które na szczęście nie eksplodowały).

Powyższy przykład sugeruje, ze zamiast zastanawiać się jak uzbroić po zęby społeczeństwo, może należałoby zastanowić się nad błędami i lukami w prawie stanowym w celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości na przykład:

Przed zakupem jakiejkolwiek broni, kupujący powinien:

1. uzyskać pozwolenie  (permit) na posiadanie broni                                                          2. przejść „background check” podobnie jak jego rodzina z która mieszka, niezależnie od tego czy są to rodzice, małżonkowie czy tez rodzeństwo (w przypadku tragedii w szkole w Sandy Hook, matka Adama nie miałaby prawa trzymania broni na terenie domu, gdyby policja wiedziała, ze jej syn jest pod opieka psychiatry).                                                                                                                            3. przejść rygorystyczne badania psychologiczne                                                                           4. zarejestrować bron po uzyskaniu pozwolenia i zakupie niezależnie od kalibru

Należałoby również,

1. Podwyższyć wiek dający prawo do zakupu broni od 25 lat                                           2. Jeżeli kupujący nie mieszka sam, domownicy powinni być poinformowani o zakupie broni co w przypadku młodzieży mogłoby zniechęcić                                        3. Prawo powinno być równie rygorystyczne na terenie całych Stanów Zjednoczonych w celu uniknięcia nielegalnego przewożenia broni z jednego stanu pozbawionego restrykcji do stanu o bardziej rygorystycznym prawie.                       4. Nałożyć limit na zakup naboi i ilość sztuk broni dostępnej w domu                             5. Wprowadzić rygorystyczne kary dla tych którzy dokonują zakupu broni dla osób,  które w świetle ustawy nie maja prawa do legalnego posiadania broni i wyniku zaistniałej sytuacji dochodzi do przestępstwa.

Nie chcę się bawić w kreowanie Utopijnego społeczeństwa na bazie “Republiki” Platona, ale przykład Stanów Zjednoczonych ewidentnie dowodzi, że egzekwowanie Konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do zakupu i posiadania broni w Stanach Zjednoczonych jakoś nie wychodzi  na zdrowie obywatelom tego kraju i należałoby wyciągnąć głębokie wnioski z kolejnej tragedii bez popadania w skrajność. Z drugiej strony zabronić Amerykanom prawa do posiadania broni to tak jakby kazać im przestać oddychać albo próbować zatrzymać postęp w dziedzinie nauki lub technologii. Tym niemniej, głosy sugerujące uzbrojenie nauczycieli w broń palną sa dowodem na to, że społeczeństwo amerykańskie łatwo popada w paranoję nie probując nawet odszukac źródla problem. Natomiast jeśli chodzi o Polskę, sugerowałabym na bazie przykładu Stanów Zjednoczonych wyciągnąć wnioski i głosować przeciwko prawu do posiadania broni wśród obywateli bo w sumie nie wszystkie prawa świadczące o źle pojmowanej „wolności” wychodzą obywatelom na dobre.

Alicja

6 responses to “Komentarz do wywiadu z byłym Ministrem Sprawiedliwości, Andrzejem Czumą na temat strzelaniny w szkole podstawowej w Newtown w USA.

  1. Bardzo ciekawy artykuł i super przygotowany ! Following started.

  2. To muszę cię naprostować jeżeli chodzi o Polskę. Otóż o możliwość posiadania broni w Polsce może się starać „prawie każdy”. Wystarczy zdać testy psychologiczne i umotywować konieczność posiadania broni palnej ostrej. Na szczęście zdanie testów wymaga solidnej wiedzy a stwierdzenie że chcę mieć broń w domu bo się boję na szczęście nie przejdzie. Tak więc w teorii może każdy a w praktyce naprawdę potrzebujący (a przynajmniej taką mam nadzieję). Oczywiście wyłączamy z tego broń myśliwską którą może mieć każdy członek braci myśliwskiej.
    Ja popieram obecne restrykcje posiadania broni i niech tak zostanie.

    • No i w sumie sie zgadzamy. Reforma nie oznacza dac prawo, ale ulatwic dostep. W Norwegii podobnie jak w Polsce, tez mozesz otrzymac prawo do posiadania broni, ale nikt ci go nie da bo masz taka „ulanska fantazje.” Poza tym skrupulatne badania psychologiczne i sprawdzanie przeszlosci moze odstraszyc wielu kandydatow. Poza tym, wydaje mi sie, ze w Europie sa takze inne uwarunkowania, miedzy innymi historyczne. W targanej przez setki lat wojnami Europie panuje raczej niechec do przemocy i zdecydowanie charakteryzuje sie wieksza wiara w system i wymiar sprawiedliwosci niz w Stanach. Dzieki temu Europejczycy nie wariuja na punkcie posiadania broni.
      Wracajac jednak to poruszonego przez ciebie tematu utrudniania otrzymania broni w Polsce, to wlasnie jest to przyslowiowa Pieta Achillesowa systemu w Stanach Zjednoczonych. Otoz prawo dotyczace posiadania broni, ktore studiuje juz od dluzszego czasu, nie jest takie nieracjonalne jakby sie wydawalo. Problem lezy gdzie indziej, czyli tam, gdzie w Europie go nie ma: w porzadnym i rzetelnym wykonywaniu swojej pracy przez POLICJE! Dlatego gdyby Amerykanie charakteryzowli sie sumiennoscia Europejczykow, mozna bylo zapobiec tragediom Columbine w Denver i Virginia Tech. W obu przypadkach wina obarczam zaniedbanie Policji. W przypadku Columbine, obaj uczniowie zalozyli website na ktorej wysylali pogrozki do uczniow i nauczycieli ze ich zabija. Jako projekt w szkole nakrecili film w ktorym pokazali jak wymorduja wiekszosc uczniow przy pomocy broni. Zaniepokojeni rodzice poinformowali Policje i jeden z policjatow napisal nawet Afidavid z prosba o dokonanie rewizji w miejscach zamieszkania obu uczniow, ale nie przedstawil go przelozonym do zatwierdzenia. Nie doszloby do tragedii gdyby zrobil to co do niego nalezalo. W przypadku Virginia Tech bylo jeszcze gorzej. Otoz tutaj napastnik mial NAKAZ SADOWY do stawienia sie w placowce psychiatrycznej na leczenie. W USA, nie wiem jak jest w Polsce, ten dokument automatyczie figuruje w bazie danych policji i gdyby policjant odpowiedzialny za sprawdzenie historii chorob psychicznych zakupujacego pistolet zrobil minimum, czyli usiadl przed komputerem i sprawdzil go pod wzgledem chorob psychicznych i karalnosci, tragedii w Virginia Tech tez mozna bylo zapobiec. W zwiazku z tym problem jaki ma USA jest odmienny od tego, ktory jest w Europie. Amerykanie, szczegolnie urzednicy, nie sa sumiennymi pracownikami, maja klapki na oczach, maja bardzo ograniczone pole widzenia i nic sie nie zmieni w tym kraju dopoki ludzie nie zmienia sposobu myslenia. That’s all.

  3. „Jeżeli chodzi o pierwszą cześć wypowiedzi również nie ma Pan racji. Otóż wiele placówek edukacyjnych w Stanach Zjednoczonych od dawna już zatrudnia na terenie szkół uzbrojonych ochroniarzy, którzy w większości przypadków są oddelegowanymi ze służby policjantami – na bazie dostępnych informacji z 2010/2011 dowiadujemy się, że aż 23, 200 szkół w całych Stanach Zjednoczonych, czyli jedna-trzecia wszystkich szkół państwowych, zatrudnia uzbrojonych ochroniarzy.” – ten fragment świadczy właśnie na korzyść prawa do posiadania broni – zamachowcy umyślnie wybierają te miejsca, gdzie broni nie ma. Gdyby szkoła w Newtown miała ochroniarza bądź nauczyciele mieliby prawo nosić pistolety, do masakry by nie doszło.

    • Niestety nie masz racji. Uzbrojenie cywilów w bron (czytaj nauczycieli) to najgorsza rzecz jaka można sobie wyobrazić. Po September 11 rząd amerykański wydal akt który zezwala pilotom samolotów amerykańskich na posiadanie broni w kabinie pilotów. Zauważ jednak, ze wszyscy byli poprzednio pilotami wojskowymi i przeszli trwające wiele lat szkolenie, a nie kilku-godzinny trening na strzelnicy. Faktor psychologicznej traumy może wywołać w ludziach rożne reakcje i uzbrojenie niekompetentnych cywilów w bron na terenie szkoły, gdzie nagle w krzyżowym ogniu znalazłyby się dzieci byłby jak to określił Sean Connery w „The Rock” – an act of lunacy!

      Alicja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s