Amerykański purytanizm i afery seksualne, czyli podwójne oblicze Ameryki

Otworzyłam sobotnie wydanie The New York Times i na pierwszej stronie zobaczyłam wiadomość dnia: David H. Petraeus, szef CIA, jeden z najbardziej odznaczonych Generałów w historii Stanów Zjednoczonych, rezygnuje ze stanowiska. Powód: stary jak świat i w kołach politycznych ciągle ten sam – KOCHANKA! Kto rozdmuchał sprawę: F.B.I.! Why am I not surprised? :) Ryknęłam gromkim śmiechem, nastawiłam wodę na poranna kawę i przyssałam się do artykułu w gazecie niczym wygłodniała pijawka żądna świeżej krwi. Kto jak kto, ale politycy w tym kraju dostarczają społeczeństwu godziwej rozrywki, i to z zaskakującą częstotliwością, zupełnie jakby nie byli się w stanie niczego nauczyć na błędach swoich poprzedników.

Historia afery Prezydenta Clintona z Moniką Lewinsky, Gubernatora Eliota Spitzera z prostytutka z ekskluzywnej agencji Emperors Club VIP oraz historia Anthony Weinera, Kongresmena ze stanu Nowy Jork, który wysyłał zdjęcia swoich “klejnotów rodzinnych” przez Twitter do zupełnie obcych kobiet pokazuje, że politycy żyją w ślepym przekonaniu o swojej bezkarności, Siedząc wygodnie na swoich wysokich stołkach i spoglądając z wyżyn na zgromadzone dookoła pospólstwo i plebs, żyją w przeświadczeniu o własnej nietykalności i głębokim przekonaniu, że dobrze opłacane i lojalne oddziały „Secret Service” pozwolą im bezkarnie egzystować za balustrada ich podwójnego życia. Ciekawa jestem, kto powiedział, że to kobiety są naiwne… Niestety, na bazie powiedzenia „the wider the spotlight, the bigger exposure.” wiadomo jest, ze w obecnych czasach nic nie da się ukryć! Kropka!

Zupełnie niedawno, podczas jednej z moich rozmów na tematy polityczne, ktoś poddał przypuszczenie, że gdyby przed Drugą Wojną Światową telewizja była tak samo popularna jak obecnie, nie jest wykluczone, że Franklin D. Roosevelt, który od 39-tego roku życia poruszał się na wózku inwalidzkim, nie zostałby wybrany dwukrotnie na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podobnie, gdyby Internet w latach 60tych cieszył się tak ogromna popularnością jak dzisiaj, śmiem przypuszczać, że JFK zakończyłby swoją karierę polityczną, podobnie jak Spitzer, jeszcze na długo zanim poznał Marylin Monroe i został mianowany na Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Niestety czasy się zmieniają i dziwi mnie, że większość polityków, i nie tylko,  z podziwu godnym uporem ignoruje ten fakt, płacąc najwyższą cenę za swoją arogancję.

Zastanawia mnie jednak jedno – z czego to wynika, że mężczyźni którzy osiągnęli sukces, poświęcając całe swoje życie karierze i wspinaniu się po szczeblach drabiny społecznej, popełniają te same błędy co ich poprzednicy, tracąc nie tylko pozycję, ale też ośmieszając się na Forum Romanum. Za każdym razem zadaje sobie to samo pytanie: co jest siłą przewodnią takiego destrukcyjnego zachowania? Głupota? Narcyzm? Pycha? Ślepa wiara we własną inteligencje, nieomylność i perfekcję?

Z wieloletnich obserwacji świata polityków w USA oraz moich własnych doświadczeń z mężczyznami wynika, że ich niezaprzeczalny geniusz odzwierciedla się w ogromnej mierze w dziedzinach, w których sprawdzają się najlepiej – czyli pracy i własnych, trudnych do zaspokojenia ambicjach. Wszystko co wykracza poza te przyjęte sztucznie granice nie jest aż tak istotne, przez co w prywatnym życiu mężczyźni tracą zdolność logicznego myślenia i zachowują się jak banda półgłówków. Kobietom to się nie przydarza tak często ponieważ, primo: są zbyt ambitne, a secundo: zbyt wyrachowane🙂 (nawiązuję tu do polityki i ambicji, które również posiadamy, podobnie zresztą jak wiele innych cech :)).

  • Nadal jednak zastanawiałam się, skąd przyszło do głowy Prezydentowi Clintonowi uprawianie fellatio akurat w Białym Domu? Poza tym jeżeli fellatio nie jest, według Clintona forma seksu to czym w takim razie jest gra wstępna?🙂  (W nawiązaniu do słynnego stwierdzenia Clintona przed kamerami: „I. Did. Not. Have. Sex. With. This. Woman!”)
  • Dlaczego, Eliot Spitzer, były Attorney General, mianowany na Gubernatora Nowego Jorku, głownie ze względu na ogromny nacisk jaki kładł w swoim programie politycznym na zasady etyki i moralności, zdecydował się wielokrotnie złamać Mann Act, płacąc za seks z ekskluzywna prostytutka z Nowego Jorku i opłacając jej podróż do hotelu Mayflower w Waszyngotnie? (Mann Act znany również jako The White Slave Traffic Act zabraniający “białego niewolnictwa” czyli transferowania prostytutek pomiędzy stanami w celu korzystania z ich płatnych usług).
  • Czy na prawdę Anthony Weiner, nowojorski Kongresmen, zmuszony do zrezygnowania ze stanowiska z powodu skandalu, myślał, że uprawianie seksu przez telefon z przygodnymi kobietami, będąc osoba publiczną, ujedzie mu na sucho, szczególnie w dobie Facebook i Twitter?
  • Na koniec, gwiazda dzisiejszego dnia, Generał David H. Petraeus – What was he thinking? Miałam głęboką nadzieję, że mężczyźni na tym poziomie, szczególnie wojskowi, są jednak dużo inteligentniejsi i bardziej przewidujący i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że człowiek tej rangi zdecydował się na wysyłanie kompromitujących go e-maili z komputera będącego własnością rządu amerykańskiego. No cóż, nie jest to pierwszy i nie ostatni raz kiedy kariera i sukces giną pod ciężarem namiętności silniejszych od własnych ambicji. Jedno jest jednak pewne: kochanka Generała Petraeusa, Paula Broadwell, niewatpliwie zarobi grube miliony na sprzedaży książki z jego biografią nad którą wspólnie pracowali przez ostatnie dwa lata.

Przy całym tragikomiźmie powyższych „przygód” amerykańskich polityków, którzy podają nam jak na dłoni idealny przepis na to jak zrujnować sobie świetnie zapowiadającą się karierę, pozostaje do rozpatrzenia jeszcze jeden element powtarzający się w tych historiach: czy rola F.B.I. nie godzi przypadkiem w wewnętrzne interesy kraju? Czy to przypadkiem nie tchnie komunistycznym reżimem w kapitalistycznej otoczce? Chociażby, ze względu na niezwykle osiągniecia Generała Petraeusa, myślę, że niespotykany nigdzie indziej na świecie purytanizm w kręgach społecznych tego kraju jest jednym z największych jej problemów. Nie popieram zdrady, wręcz przeciwnie – boję się jej panicznie przez co na bazie własnych doświadczeń niestety nie nadaję się już do normalnego związku, tym niemniej kusi mnie odegranie roli Adwokata Diabła. Uważam, że jest zasadnicza różnica pomiędzy byłym Attorney General, który świadomie popełnił przestępstwo kryminalne łamiąc prawo, oraz Generałem Petraeusem, który złamał przyjęte normy moralne co w świetle jego zasług dla kraju nie powinno mieć żadnego wpływu na jego karierę.

Spójrzmy prawdzie w oczy: kogo to tak na prawdę obchodzi, kto z kim sypia? I dlaczego w Stanach Zjednoczonych wywlekanie na wierzch cudzych brudów, które w większości przypadków, nie mają żadnego wpływu na społeczeństwo lub losy kraju, jest zjawiskiem tak nagminnym? Z drugiej strony, co kraj to obyczaj i na przykład w Europie nikogo nie dziwi, że były Prezydent Francji, Francois Mitterand miał trwający dwadzieścia lat romans z Anne Pingeot i dwudziestoletnią córkę z nieprawego łoża. Kolejny Prezydent Francji, Nicolas Sarcozy był już żonaty dwa razy kiedy został wybrany na prezydenta. Mało tego, rozwiódł się podczas trwania kadencji prezydenckiej i w iście ekspresowym tempie ożenił się po raz trzeci z włoską piosenkarką, Carlą Bruni, która daleko odbiegała od przyjętego kanonu First Lady. Wnioskuję, że Amerykanie szukają wyidealizowanego obrazu polityka, który ma być filarem społeczeństwa i wzorcem do naśladowania, podczas gdy reszta świata, a szczególnie Europejczycy, szukają w prezydencie nie idealnego człowieka o nieskazitelnym charakterze, ale przed wszystkim utalentowanego polityka i przywódcy zdolnego pokierować krajem.

Czepiam się facetów? Ależ skąd🙂 mężczyźni sami z własnej i nieprzymuszonej woli robią 150 procent normy w celu ośmieszenia się i kobiety wcale nie muszą im w tym pomagać. Dlatego też, w następnym artykule zamierzam rozwinąć ten temat i jak zawsze, w sposób lekki i frywolny zastanowimy się dlaczego, niezależnie od pozycji społecznej, mężczyźni ciągle nas zdradzają🙂

2 responses to “Amerykański purytanizm i afery seksualne, czyli podwójne oblicze Ameryki

  1. „Ojtam ojtam” – :))) jak to mawia jeden polski polityk ;)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s